ZORZA - Bestiariusz Słowiański Cz. 5 [LEGENDY POLSKIE SPIN-OFF]

Dzienny Małżonek · premiera 2026-03-17

← WSZYSTKIE TEKSTY
Jestem pierwszą iskrą co rozcina mro-o-o-ok, Wyznaczam promienie słońca cały ro-o-o-ok! O świcie przynoszę wam wiarę i świ-i-i-it, O zmierzchu brutalnie przerywam ten by-y-y-yt! Na wyspie bujan mam swój stary pała-a-a-ac, Lecz wy zachowujecie się jak paja-a-a-ac! Dwa różne oblicza a jedna bogini-i-i-i, Niech nikt mnie za nic nie wini-i-i-i! Ja trzymam za klamkę niebiańskich wrót, Codziennie przełamuję ten kosmiczny chłód! Gdy słońce wyrusza na swój jasny szlak, To ja mu nadaję jego promieni trakt! A kiedy wieczorem wraca w swe progi, Otwieram przed wami czas snu błogi! Ja rządzę początkiem i rządzę końcówką, Gardzę więc waszą codzienną wymówką! Zwą mnie zoża jestem świtem i zmierzchem, Każdy wasz dzień jest po prostu mym echem! Krwawa dziewica co niebo otwiera, A nocą wam wszystkie nadzieje odbiera! Zwą mnie zoża jestem świtem i zmierzchem, Każdy wasz dzień jest po prostu mym echem! Krwawa dziewica co niebo otwiera, A nocą wam wszystkie nadzieje odbiera! Najstarsze szeptuchy znały mą moc, Wiedziały co daje poranek i noc! O świcie rzucały zaklęcia na zdrowie, Niech każdy czarownik o tym się dowie! Gdy słońce spadało za horyzont krwawy, Prosiły by wrogom zaszkodziły strawy! To ja jestem magią co płynie w eterze, Ja jestem żywiołem co pychę odbierze! Myślicie że gwiazdy pilnują się same, Że niebo ma własną niewidzialną tamę! Przy mocnym łańcuchu warczy wielki pies, On z chęcią położyłby waszemu życiu kres! Pilnuję by wszechświat nie uległ rozkładowi, Zawdzięczacie życie mojemu układowi! Gdy puszczę ten sznur i bestia zawyje, To mrok ostateczny was wszystkich zakryje! Zwą mnie zoża jestem świtem i zmierzchem, Każdy wasz dzień jest po prostu mym echem! Krwawa dziewica co niebo otwiera, A nocą wam wszystkie nadzieje odbiera! Zwą mnie zoża jestem świtem i zmierzchem, Każdy wasz dzień jest po prostu mym echem! Krwawa dziewica co niebo otwiera, A nocą wam wszystkie nadzieje odbiera! Bogowie się kłócą o wpływy i trony, A ja wciąż otwieram wam nieboskłony! Nie bawię się w wasze durne układy, Nie daję się wciągnąć w te boskie zdrady! Beze mnie by słońce nie zeszło z orbity, To ja wyznaczam wam wszystkie limity! Wy walczcie na miecze wy walczcie na pięści, Ja trzymam w swych dłoniach kosmosu części! Więc patrzcie w to niebo gdy purpurą płonie, To moje są właśnie te świetliste dłonie! Wypuszczam promienie i gaszę wam światło, Nie wyrwiecie mi władzy z rąk tak łatwo! Zostanę na straży do końca eonów, Nie muszę posiadać żadnych waszych tronów! Ja jestem horyzontem co niebo przecina, Na mnie się kończy wasza rutyna! Zwą mnie zoża jestem świtem i zmierzchem, Każdy wasz dzień jest po prostu mym echem! Krwawa dziewica co niebo otwiera, A nocą wam wszystkie nadzieje odbiera! Zwą mnie zoża jestem świtem i zmierzchem, Każdy wasz dzień jest po prostu mym echem! Krwawa dziewica co niebo otwiera, A nocą wam wszystkie nadzieje odbiera! Dobranoc... Bestia wciąż warczy... Ale łańcuch trzyma twardo... Jeszcze jeden dzień... Śpijcie...
▶ POSŁUCHAJ NA YOUTUBE