Zmory

Czas Mroku (Sezon 2)

← wszystkie teksty
Patrzymy na taniec mieczy, na bitewny szał Jak wasz żałosny sojusz odpiera ciosów grad Wiedźmini, czarownice i ta z białym włosem Myśłicie że wygracie z nami, z naszym mrocznym głosem Śmiejemy się w ciszy, gdy wasza stal lśni w mroku Bo żadne z was nie może dotrzymać nam kroku Nie potrzebujemy pazurów by rozerwać wasze trzewia Nasza broń to szept, zniszczenia czysta chemia Zmory to my, wchodzimy w wasze sny i dusze Zamieniamy heroizm w strach i katusze Nie musicie nas widzieć by poczuć naszą siłę Bo w waszych własnych głowach urządzamy wam mogiłę Dość już oglądania, czas by wkroczyć do tej gry Wślizgujemy się w umysły jak najgorsze sny Wiedźmin co ciął stwory nagle widzi swoją śmierć W oczach brata obok, którego słychać jęk A ta czarownica co ogniem paliła nasze demony Teraz płacze strasznie widząc wyschnięte głowy Swojej własnej wioski, krzyk matki słyszy w głowie Tak moi drodzy, już jesteśmy w waszej głowie Wasza linia obrony to dla nas zwykły żart Gdy każda wasza głowa to wasz prywatny kat Białowłosa klęka, jej miecz upada w błoto Czarodziejki płaczą, dla nas widok ten to złoto To koniec, szepczemy, przegrałaś nim zaczęłaś Twoja armia to pył, którego za chwilę nie masz Jesteśmy bronią Czarnoboga, jego tajnym asem Zniszczymy was od środka z rekordowym czasem Patrzymy z rozkoszą jak wasz sojusz pęka w szwach Jak przyjaciel na przyjaciela patrzy jak na wrak To jest nasza sztuka, nasz taniec, nasza pieśń Wasz stan psychiczny to chwała na naszą cześć Legiony Pana Mroku mogą czekać z boku My same was wykończymy w psychicznym amoku Nikt nie oprze się wizji swojej własnej klęski Do końca tej nocy rozłożymy was na deski Lecz nagle coś się zmienia, czujemy opór w sieci Białowłosa wstaje, a w jej oczach gniew się świeci To tylko iluzja, jej krzyk rozdziera ciszę Mara nas nie złamie, słyszycie to, słyszycie O! O! O! Odrzuca nasze wizje jak zepsute owoce Jej wola jest z tytanu, rozświetla mroczne noce Wiedźmini słyszą jej głos, wracają z otchłani Ich oczy znowu płoną, są gniewem napędzani Zmory to my, wchodzimy w wasze sny i dusze Zamieniamy heroizm w strach i katusze Nie musicie nas widzieć by poczuć naszą siłę Bo w waszych własnych głowach urządzamy wam mogiłę Nasz atak słabnie gdy ich serca biją w rytm Wspólnej furii co niszczy nasz mroczny mit Czarownice splatają dłonie, tworzą tarczę z magii Już nie słyszą naszych szeptów, jak gdyby były w oddali To już nie jest rzeź, to wyrównana walka Ich umysły to forteca, są twarde jak skała Nie doceniłyśmy co płynie z ich jedności Musimy uderzyć mocniej, szybciej, bez litości Atakujemy znowu z całą potęgą mroku Wizje zdrady są na każdym kroku Pokazujemy im groby, ich zniszczone domy Wszystko co kochali w jeden pył obrócony Lecz oni walczą dalej, każdy cios odpierają Swoją wspólną siłą nasze czary rozpraszają Ich opór nas wkurza, ich niezłomność nas złości Nie tak miało być, mieli umrzeć w tej ciemności Bitwa trwa, szala wciąż jest wyrównana Stal tnie ciała, a dusza jest szarpana Oni nie pękają, my nie dajemy za wygraną To jest wojna totalna, to walka nieprzerwana Czujemy jednak w cieniu jak zbliża się mroczna siła Nasza siostra z mroku która już się obudziła Same ich nie złamiemy, lecz gdy ona tu wkroczy Ich obrona w końcu padnie i zamkną wszyscy oczy
▶ Posłuchaj na YouTube