Rozpoczynamy rozgrywkę w grupie greków...
Wśród pradawnych bogów i mitycznych wieków...
Zeus pan piorunów władca olimpu...
Hades pan śmierci co nie zna dowcipu...
Przygotować się do walki...
Echo zapowiada start kolejnej bitwy,
Nie pomogą tutaj żadne już modlitwy!
Zeus patrzy w górę z wielką pogardą,
Lecz nie wie że śmierć ma rękę bardzo twardą!
Hades się wyłania z cienia za plecami,
Nie bawi się wcale w tańce z piorunami!
Jeden chrzęst kręgów i głowa opada,
Tak się kończy Zeusa wielka defilada!
(Zaraz!? Cooo?!)
Nie będę czekał na wasz durny gong,
To jest mój prywatny śmiertelny krąg!
Zeus chciał gadać i prężyć swą siłę,
Wpędziłem go szybko w cyfrową mogiłę!
Nie ma tu honoru jest tylko skutek,
Zostawiłem wam tylko trwogę i smutek!
Skręciłem mu kark jak suche gałęzie,
Nikt go z tych objęć już nie wydobędzie!
Cisza absolutna i martwe spojrzenie,
To jest ostateczne bogów upodlenie!
Król padł na kolana nim bitwa nastała,
Śmierć w tym pojedynku wcale nie czekała!
Cisza absolutna i martwe spojrzenie,
To jest ostateczne bogów upodlenie!
Król padł na kolana nim bitwa nastała,
Śmierć w tym pojedynku wcale nie czekała!
Krytyczny błąd w procedurze startowej...
Nie było zgody na cios w strefie zerowej...
Bitwa się nie zaczęła a już koniec starcia...
Nie ma dla takiej taktyki poparcia...
Obiekt Zeus nie wykazuje funkcji życia...
Dokonałeś Hadesie aktu zabicia...
System jest w szoku procesor się grzeje...
Co się w tej klatce u licha dzieje...
Mam w dupie twoje zasady i twoje kody,
Nie szukam u ciebie żadnej nagrody!
Jestem śmiercią co przychodzi znienacka,
To była po prostu mroczna zasadzka!
Patrzcie apollo i mądra ateno,
Wasz ojciec jest już tylko niemą sceną!
Następnym razem patrzcie za siebie,
Bo skończycie tak samo w tym cyfrowym niebie!
Patrzą z trybun w niemym przerażeniu,
Jak król bogów znika w sekundę w cieniu!
Atena szuka szansy na przetrwanie,
Apollo czuje już swoje konanie!
Hades złamał prawo i złamał zasady,
Nie ma na niego żadnej dobrej rady!
Stoją jak posągi boją się ruszyć,
Hades jednym gestem może ich skruszyć!
Czujecie ten smród rozkładu i zgnilizny,
To zapach mojej jedynej ojczyzny!
Zeus był prądem lecz ja jestem uziemieniem,
Jestem dla was wszystkich ostatecznym cieniem!
Nie potrzebuję magii by was zabijać,
Będę wasze głowy na pal nabijać!
Podejdźcie bliżej sprawdźcie czy żyje,
Zanim moja ręka wam skręci szyje!
Analiza zakończona wynik jest brutalny...
Atak Hadesa był w skutkach fatalny...
Zeus wyeliminowany w trybie natychmiastowym...
Staje się teraz odpadem systemowym...
Zwycięzca przez nokaut w zerowej sekundzie...
Hades awansuje w tej krwawej rundzie...
Strach paraliżuje całą grupę greków...
To najszybsza bitwa od wielu już wieków...
Bierzcie to ścierwo z mojego widoku,
Zostawiam was wszystkich w głębokim szoku!
Nie jestem wojownikiem jestem egzekutorem,
Będę dla was wszystkich sędzią i potworem!
Wracam do cienia czekać na finał,
Będę wasze życia powoli ucinał!
Drżyjcie robaki przed panem nicości,
Nie mam dla nikogo za grosz litości!