Hiszpańska flota płynie,
Przez fale tak wzburzone!
Chcą złapać naszą Wiolkę,
By pojąć ją za żone!
Galeon pełen złota,
I bardzo głupich ludzi!
Myślą że ruda pęknie,
I kuper swój ubrudzi!
Wiolka wychodzi na pokład,
W tym swoim ciasnym gorsecie!
Śmieje się im w twarz,
Wy głupie morskie śmiecie!
Mówi wpadajcie na drinka,
Nie ma po co się bić!
Mamy tu pełne beczki,
Możemy razem pić!
Hiszpanie wchodzą na łajbę,
Ślinę łykając na start!
Nie wiedzą że to pułapka,
I bardzo wredny żart!
Wiolka im leje rumu,
Z bardzo uśmiechniętą twarzą!
Oficerowie już leżą,
O gołej babie dziś marzą!
Zemsta rudej pięknej Wiolki,
To jest ostateczny cios!
Upije całą ich załogę,
Taki głupców to jest los!
Zemsta rudej pięknej Wiolki,
To jest ostateczny cios!
Upije całą ich załogę,
Taki głupców to jest los!
Kiedy już wszyscy zasnęli,
Leżąc we własnych rzygach!
Ona wchodzi na ich statek,
Śmiejąc się w swoich czynach!
Na starym okręcie odpala lont,
Rzucając butelkę w dół!
Stara łajba z wielkim hukiem,
Pęka z wrogami w pół!
Ruda płynie nowym okrętem,
Pełnym rumu i złota!
Taka to była dzisiaj,
Piracka wręcz robota!
Wiolka stoi za sterem,
Popijając z gwinta rum!
A w morzu tonie dzisiaj,
Hiszpańskich frajerów tłum!
Zemsta rudej pięknej Wiolki,
To jest ostateczny cios!
Upije całą ich armię,
Taki to głupców jest los!
Zemsta rudej pięknej Wiolki,
To jest ostateczny cios!
Upije całą ich armię,
Taki to głupców jest los!