Noc zapadła nad Gnieznem
Kłótnie królów ucichły w mroku
Bohaterowie zmęczeni
Położyli się na boku
Nie wiedzieli że w tej ciszy
Gdy myśleli że są sami
Zdrada właśnie otworzyła
Wrogom nagle wszystkie bramy
Skarbnik dotrzymał umowy
Co zawarł z Ivarem w cieniu
Pokazał tajne przejścia
W nieznanym podziemiu
Nordowie weszli po cichu
Jak szczury w mrocznej norze
Zabijali straże we śnie
Śpiewając O Mój Thorze
(AAAAAAAA)
Pierwszy krzyk rozerwał ciszę
A potem tysiąc kolejnych
Bohaterowie zerwali się
Ze swych koszmarów sennych
Nie było czasu na zbroję
Nie było czasu na plan
Wikingowie byli wszędzie
To był zdrady krwawy tan
Mieszko wybiegł z chaty
Prawie na topór berserka
Chrobry ryknął ze wściekłości
Kto nas zdradził cholera
Zawisza Czarny w bezruchu
Próbował zebrać swoich ludzi
Lecz chaos był zbyt wielki
A wróg się nawet nie trudził
Zdrada, Gniezno płonie
Nóż wbity prosto w plecy
Skarbnik sprzedał nas za złoto
Musimy wytrwać w tej fortecy
Bez pomocy, bez nadziei
Wiking ryczy, stal się świeci
To jest srogi krwawy wpierdol
Nie oszczędzą nawet dzieci
Ivar bez kości siedział
Na murach śmiejąc się w głos
Patrz Ragnarze jak giną
To ich słowiański stos
Ragnar ruszył na czele
Ze swoją gwardią w amoku
Chciał krwi Mieszka i Chrobrego
W tym popieprzonym potoku
Piast z toporem osłaniał
Ciri co rzucała czary
Lecz na każdego wroga
Wyskakiwał nowy szary
Waligóra i Wyrwidąb
Walczyli jak dwa tytany
Lecz nawet ich siła to za mało
By zasklepić zdrady rany
Husaria, jeszcze jej nie ma
Choć kopie ich tną czas
Zanim do nas przybędzie
Zostanie trupów las
Wikingowie jak psy wściekłe
Co weszli w bitwy cuk
Rozwalili pole bitwy
Niczym trupów bruk
Znów Gniezno płonie
Bohaterowie są w potrzasku
Mieszko patrzy na Ciri
Uciekaj, nie ma już czasu
Srogi wpierdol się zaczyna
Polska srogo zapłaci
To jest koniec Gniezna
Uciekać ze swymi braćmi