arka pruje przez kosmos,
miażdżąc wrogie złe szeregi!
działa plują żywą mocą,
wchodząc na ostateczne biegi!
czarnobóg stoi na mostku,
siejąc wokół czarną śmierć!
macki palą się powoli,
rozrywając bestie na ćwierć!
odyn śmieje się głośno,
zgniatając wielkie te łby!
triumf wisi w powietrzu,
widząc czarne wrogie łzy!
nagle mrok zaczyna słabnąć,
czarnobóg łapie się za skroń!
nie może utrzymać pionu,
trzymając się za drżącą dłoń!
coś pęka dzisiaj w systemie,
wrogi cień pożera naszą brać!
sojusznicy patrzą z wielkim lękiem,
nie wiedząc jak mu pomóc trwać!
słychać obcy zgrzyt w gardle,
głos demona się dziś łamie!
to nie jest jego siła,
coś dziwnego się tu stanie!
kilka jaźni w jednym ciele,
toczą dzisiaj dziwny bój!
boruta krzyczy w wielkiej złości,
ciebie nie powinno być tu!
czarnobóg milczy z wściekłym wzrokiem,
odwracając się nagle od nas!
idzie krokiem bardzo chwiejnym,
nie robiąc tego na pokaz!
skacze wprost w czarną próżnię,
pojawia się na głowie bestii złej!
nikt nie wierzy własnym oczom,
co tutaj dzieje sie!
każdy patrzy z niedowierzaniem,
gdy ciało czarnoboga papę drze!
"ja bebok długo czekałem",
"by na was wszystkich zemścić się"!