Gdzie korzeń świata w mroku kona
Tam moje mszyste stoją wrota
To Nawia przeze mnie chroniona
Kraina magii, krwi i złota
On z niebios ciska gniewu strzały
Ty z ziemi dajesz róg obfitości
Jego dęby dawno by spłonęły
Gdybyś nie miał tyle litości
To ja Weles, pan podziemnej rzeki
Mój skarb to mrok tej czarnej ziemi
Perun włada niebem i wiekiem
Ja chaosem i jego cieniem
On myśli że mnie gromem zabił
Jego myśli to jego ziemia
Lecz deszcz co spada by świat zbawić
To moja krew co ziemię zmienia
pieśni mi śpiewają
Poeci z mojej piją czary
Kupcy o pełne trzosy dbają
Składając w lesie ciche dary
To ja Weles, pan podziemnej rzeki
Mój skarb to mrok tej czarnej ziemi
Perun włada niebem i wiekiem
Ja chaosem i jego cieniem
W korzeniach drzew, tam moja siła
W oddechu wilka, tam moja wola
W złocie i rogach, tam moje słowa
To ja Weles, pan podziemnej rzeki
Mój skarb to mrok tej czarnej ziemi
Perun włada niebem i wiekiem
Ja chaosem i jego cieniem x2