THOR VS TYR

Legendy Polskie: Umarli 6/12 · premiera 2025-12-11

← WSZYSTKIE TEKSTY
Pierwsza walka grupy be... Starcie będzie ciosem bardzo mocnym... Thor o gęstości gwiazdy neutronowej... Kontra tyr mistrz walki parterowej... Rozpoczynamy proces likwidacji... Nie potrzebuję młota by kruszyć granity, Jestem w tym świecie na szczycie elity! Moje mięśnie to tysiąc ton żywej stali, Każdy kto podejdzie zaraz się spali! Grawitacja wokół mnie zmienia zasady, Nie masz szansy, nie dasz mi rady! Stoję jak góra co nie zna drżenia, Czekam spokojnie na twe uderzenia! Oddałem już rękę w paszczy potwora, Przyszła na ciebie bracie dziś pora! Balans mam lepszy niż igła kompasu, Nie marnuję ruchu, nie marnuję czasu! Mój kikut to broń co paruje ataki, Znam bardzo dobrze nordyckie szlaki! Wejdziesz w mój dystans to cię podetnę, Twoje tętnice precyzyjnie przetnę! Ciężar absolutny kontra ślepe prawo, Komu publika dziś będzie bić brawo! Gdy walka już ruszy, nic jej nie zatrzyma, Każdy z nich dwóch jest niczym maszyna! Ciężar absolutny kontra ślepe prawo, Komu publika dziś będzie bić brawo! Gdy walka już ruszy, nic jej nie zatrzyma, Każdy z nich dwóch jest niczym maszyna! Biegasz dookoła jak wściekły komar, Chyba cię dopadł jakiś senny koszmar! Odbijasz się tylko od mojej powłoki, Robiąc te swoje żałosne uskoki! Moja gęstość zagina samą czasoprzestrzeń, Zmienię cię zaraz w czerwoną przestrzeń! Nie czuję twoich ciosów malutki robaku, Skończysz rozbity bez duszy hojraku! Jesteś zbyt wolny by w cokolwiek trafić, Tu musisz Thorze coś więcej potrafić! Wykorzystam twój ciężar przeciwko tobie, Sam się pogrzebiesz w tym płytkim grobie! Dźwignia na kolano i leżysz na ziemi, Jednak twa pycha się i tak nie zmieni! Szukam punktu gdzie twa pęka obrona, Zostanie z ciebie masa mielona! Chciałeś mnie przewrócić ty mały kikucie, Lecz wpadłeś pod walec w ostatniej minucie! Złapałem cię w kleszcze dostałeś baty, To są ostatnie chwile twojej daty! Czujesz jak żebra wchodzą ci w płuca, Jak twoje życie powoli porzuca! Ścisnę cię mocniej aż wyjdą ci oczy, Krew twoja zaraz z ciała wyskoczy! To nie była walka to była egzekucja, Upadła dzisiaj prawa konstytucja! Thor po prostu wszedł na niego jak czołg, Spłacił wobec brata swój krwawy dług! Tyr pękł jak zapałka pod naporem masy, Nie doczekał nawet drugiej rundy pasy! Została z niego tylko mokra plama, Zamknięta została do asgardu brama! Analiza starcia wynik jednoznaczny, Procent obrażeń obiektu tyr był znaczny! Gęstość materii przekroczyła normy, Obiekt zniszczony nie trzyma formy! Prawo fizyki wygrywa z kodeksem, Nie dało się uciec przed Thora zwycięstwem! Esencja sędziego została pobrana, Kolejna partycja została wgrana! Kto następny chce wejść pod koła, Kto o pomstę do nieba zawoła! Nie ma sprawiedliwości jest tylko siła, Która was wszystkich słabych zabiła! Jestem fundamentem jestem kowadłem, Na którym dzisiaj z hukiem usiadłem! Bójcie się boga co stał się betonem, Jestem tego świata jedynym patronem!
▶ POSŁUCHAJ NA YOUTUBE