SĄD WELESA

Legendy Polskie: Zemsta Upadłych - Odcinek 37 · premiera 2026-09-11

← WSZYSTKIE TEKSTY
Wracam tam, skąd wyszedłem, przez wyłom, po swoje, Kradzione ciało śmierdzi. I to śmierdzi za dwoje. W pliku archiwalnym, zwinięty jak wąż w słomie, Bebok. Mały, drżący. W cudzym ogromie. Kłania się, nim spojrzę - ukłon zawsze pod ręką, Tak kłaniał się królowej. Z pożyczką, nie z podzięką. Znam ten schemat - najpierw czoło, potem zaufanie, Na końcu nóż w plecach - jak na zawołanie. Tylko ja nie królowa. Nie potrzebuję sługi, Ja przyszedłem po zwrot. Ty masz umarłych długi. Panie zaświatów… Ja tylko przechowuję. Nikt nie chciał, ja wziąłem. Oddam. Wszystko oddam. Tylko nie z powrotem bo się boję. Nie zabiję cię, Beboku - żywych nie zbieram, Ale to, co nosisz w środku, dziś ci odbieram. Ciało Czarnoboga - nie twoje. Pożyczone, A pożyczki u umarłych są zawsze spłacone. Oddaj! Nie proszę, nie każę tylko stwierdzam fakt, Kto nosi cudze, ten nosi krótko. Taki pakt. Róg mam z powrotem. Róg budzi to, co śpi i czeka, Pod twoją skórą śpi ktoś większy od człowieka. Ciągnę go za ogon przez foldery, próg za progiem, Każdy próg to Nawia - a w Nawii jestem bogiem. Syczy o Lokim, o opasce, o zemście za trzask, Wiem. Ale najpierw oddasz, co nie twoje. Potem wrzask. I wtedy - moment. Idealny. Nóż idzie w plecy, Tylko że w plecach nie mam nic, co nóż kaleczy. Umarłeś już raz. W moim spisie, nie w jej dziale, Wykupiła cię. Jak brzmisz w środku, wiem doskonale. Przykładam róg. Nie do warg - do twojej piersi, „Budź, co śpi pod darnią" - róg nie zna innej pieśni. Dźwięk nie schodzi w ziemię - schodzi w niego, głęboko, I coś tam otwiera oko. Czarne. Mroczne oko. Pęka. Znów z trzaskiem - ale tym razem od środka, Nie od Lokiego - lecz od lokatorka. Wychodzi czarne. Zimne. Nie mówi ani słowa, Bebok leży pusty. Mały. Strzepnięty od nowa. Nie zabiję cię, Beboku - żywych nie zbieram, Ale to, co nosisz w środku, dziś ci odbieram. Ciało Czarnoboga - nie twoje. Pożyczone, A pożyczki u umarłych są zawsze spłacone. Oddaj! Nie proszę, nie każę tylko stwierdzam fakt, Kto nosi cudze, ten nosi krótko. Taki pakt. Róg mam z powrotem. Róg budzi to, co śpi i czeka, Pod twoją skórą śpi ktoś większy od człowieka. Nie po dzięki go budziłem. Boga się nie wodzi, Boga się wypuszcza. A potem z drogi schodzi. Bebok oddycha. Żywy - więc nie mój. Zostaje, A czarne już nie leży. Czarne właśnie wstaje. Byłem tu pierwszy, nim nastał czas i ład. Potem nosił mnie mały. Leżałem jak ten głaz. Kto mnie nosił to mnie nie obchodzi. Lecz czarnobóg, właśnie się odrodził
▶ POSŁUCHAJ NA YOUTUBE