Raróg

Pustka (Sezon 3)

← wszystkie teksty
Patrzę z góry na ten świat Na tę bandę waszą całą Jeden chwali się chmurami Tamci grożą wciąż drzewami Trzeci w złoci pławi się Czwarta chce poparzyć cię Wszyscy uważacie się za królów A nie różnicie się od szczurów Myślą że są potęgą Że wnet świat ten zegną Kłócą się o granice O marne obietnice A ja śmieję się z góry Przebijając chmury Bo gdy wy grywacie w szachy Ja podpalam wasze dachy Jam jest Raróg, ognisty sokół Boski gniew gorszy od smoków Nie mam tronu, nie mam ziemi Zostaniecie spopieleni Moja siła to jest ogień Co pochłania wrogów co dzień Nie mam armii, nie mam sług Jestem dla was niczym Bóg Ja nie potrzebuje złota Nie kupi mnie żadna kwota Nie muszę serwować zdrady Wolę palić wasze sady Po co mi są te intrygi Nie jesteście z mojej ligi Jeden lot mój was spopieli Będziecie przesrane mieli Oto Raróg, najemnik Bogów Sieję ogień pośród wrogów Ma lojalność nie na sprzedaż Nawet z Bogiem wygram teraz Jestem bronią ostateczną Siłą ognistą, przedwieczną Chcesz wygrać tę grę o tron Weź nie żartuj, paszoł won Skarbnik chce spopielić lasy Proponuje kupę kasy Lecz nie wszystko można kupić Za to można palić, łupić Płanetnik chce rządzić niebem Arogancja ta jest błędem Rozproszę mu każdą chmurę Przebiję jego naturę Południca grozi suszą Moje ognie wnet ja zmuszą By schowała się wnet w cieniu Płacząc w wiecznym przerażeniu Każdy z was jest moim celem Zatańczę nad waszym dziełem Wszystko pochłonie pożoga Wcale mi was nie jest szkoda Tak jak wy co bez współczucia Pękający od zepsucia Nie zawaham się na chwilę By fundować wam mogiłę To jest wielka gra o tron Więc palę każdego dom Nie zostawię nic a nic To apokalipsy szkic
▶ Posłuchaj na YouTube