Boruty pancerz całkiem stopiony
Kosmiczny jad żre jego trzewia
Wchodzi Żywa pełna mocy
Zieloną magią go owiewa
Używa swej pradawnej siły
By uratować naszego króla
Wszyscy na to liczymy
Że na pewno jej się uda
Rośliny leczą głębokie rany
Wypychając z niego zło
Żywa łata zepsute ciało
Chociaż Borutę boli to
Pnącza wchodzą w organy
Wydłubując z nich jad
Zaraz będzie poskładany
Ten nasz piekielny dziad
Król ocalony, niech żyje król
Prawie zginął, lecz wzmocnił go ból
Król ocalony, niech żyje król
Jeśli w to nie wierzyłeś to japę stul
Loki podchodzi do niego
Śmiejąc się wesoło
Mówiłem że po ciebie wrócę
Dałem ci swoje słowo
Trochę nam to zajęło, ale udało się
Bardzo mnie to cieszy, że uratowaliśmy cię
Boruta kiwa ciężko głową
Szanując ten dawny pakt
Teraz musimy się zebrać
Szykując nowy morderczy akt
Nie będziemy uciekać wiecznie
Czas uderzyć w ich rdzeń
Arka staje się bronią
Zmienimy noc w jasny dzień
Przegrupowanie na pełnej mocy
Bogowie stają na stanowiska
Zniszczymy te obce bestie
Niech krew z nich tryska
Nie jesteśmy już ofiarami
Jesteśmy myśliwymi tej nocy
Ładujemy wszystkie nasze działa
Nie zabraknie nam dziś mocy
Jesteśmy gotowi, niech drżą
Wracamy do gry