POWRÓT ARKI WYZWOLENIA

Legendy Polskie: Zemsta Upadłych - Odcinek 28 · premiera 2026-08-30

← WSZYSTKIE TEKSTY
Szturm nie ustaje na oddech - młoty i gromy grają, Gdy niebo nad polem pęka - szwy wszechświata pękają! I z wyrwy między gwiazdami, w dymie spalonych eonów, Wypada okręt legenda - postrach wszystkich demonów! Arka wyzwolenia! Ta sama - pół legendy, pół wraku: Żagle z połówek zórz zszywane, blizny po każdym ataku. Niosła kiedyś wolność jeńcom przez wszechświatów pożogę - Dziś, poniszczona jak weteran, wraca na bitwy drogę. Na dziobie rod - praojciec, co świat wysnuł z własnej dłoni, Obok Nyja - pan przejścia, przed którym śmierć czoło skłoni, A zorza trzyma wrota - te, co kosmos na oścież otwarły. U steru zaś... Ktoś znajomy. I tu wszystkim miny zamarły. Bo ster ściska stary Loki - siwy, chudy, z okiem w obłędzie, Śmieje się do własnych myśli, jakby wiedział, co będzie. Młodszy Loki patrzy z dołu - drugi raz w sezonie zamiera: "Czy ja tak kiedyś...?" - nie kończy. Przyszłość mu w oczy otwiera. Arka cumuje przy kuźni jak haubica na reducie, Zorza rozwiera swe wrota - kosmos gra na nowej nucie! Salwy gwiazd lecą w mury, w takt Swarogowego młota, Bo choć burty ledwo dyszą - bić się to jej stara robota! To arka wyzwolenia - legenda wraca w potrzebie, Ta, co więzienia łamie na ziemi, w piekle i w niebie! Na pokładzie sami pierwotni - ci sprzed mroku i światłości, A gdy tacy schodzą z pokładu, drżyjcie, wszystkie wieczności! Lecz nie miecz niosą tym razem, nie grom w zaciśniętej dłoni, Niosą dar i ostrzeżenie, przed którym nikt się nie schroni! Bo to, co jest za murami, starsze jest niż ich fundamenty, I głodniejsze niż wszystko, co wypluły wszechświatów odmęty! Schodzą po trapie we trójkę - i pole samo się kłania, Umilkły młoty i gromy, ustały wszystkie wołania! Idą prosto do Boruty - do tego, co stoi z boku, A rod zaczyna bez wstępów, głosem starszym od mroku! "Nie wolno nam podnieść ręki - prawa starsze niż my sami, Gdy pierwotny bije wprost, pękają światy pod stopami! Ale wolno nam coś oddać. I po to zeszliśmy z pokładu, Bo na to, co tu nadciąga, nie ma w kronikach śladu!" "To, co nadchodzi, biesie, będzie gorsze od wszystkiego, Co widziały wszechświaty od początku istnienia swego! Przyjdzie głód, co nie rozróżnia sztandarów, tronów i racji, I pożre obie armie, do ostatniej z formacji!" Unoszą dłonie we trójkę - i płyną trzy strumienie, Od roda - tkanie światów, od nyi - ukojenie! Od zorzy - światło zarania, co pierwsze przecięło ciemności. Trzy dary w jednym naczyniu - a naczynie stoi w gotowości! Oblężenie gra od nowa - grzmią młoty, gromy i czarty, U steru chichocze szaleniec, tasując pomysły jak karty! A Boruta dalej nie bije - choć w żyłach trzy moce mu krążą, Bo najcięższą broń odpala się wtedy, gdy inne nie zdążą! I w tym momencie Demiurg i Lilith spojrzeli razem na Nefrydę... A ona w ułamek sekundy zmieniła wyraz twarzy na psychodeliczny uśmiech... #Legendypolskie #Zorza #Nyja #Rod #Boruta #Lilith #Demiurg
▶ POSŁUCHAJ NA YOUTUBE