Południca

Pustka (Sezon 3)

← wszystkie teksty
Patrzę na ten świat, na wasz śmieszny skład Starzec krzyczy „ja król chmur” bo wprowadza nowy ład Drudzy rządzą patykami, myślą władcy nocy Zapomnieli głupcy ile w słońcu mocy Jam jest Południca, pani fatamorgany W blasku mego słońca tańczą kurtyzany Nie mam armii, złota, ni ostrych pazurów Moją bronią jest słońce co zwala z nóg królów Widzę wasze armie, maszerują z dumą Ciężka stal na ciałach stanie się ich trumną Nie musicie widzieć by poczuć moją siłą Mózgi wam gotuję, wskakujcie w mogiłę Wojownik widzi wodę, lecz to tylko piasek Brat zabija brata, szaleństwa to podatek Wasza siła i odwaga nic tutaj nie znaczą Wasze własne zmysły do piekła was prowadzą Z tej strony Południca, królowa złotej nocy W południe używam całej słońca mocy Mój gniew to szaleństwo, ostateczne przekleństwo Teraz się pokłonicie lub stracicie życie Płanetnik grozi burzą Ja grożę wieczną suszą Bies i Czart straszą lasem Też się uduszą z czasem Mój żar spopieli wszystko, zmieni w zwykły wiór Słońca jestem potęgą, oni stekiem bzdur Jaryło próbuje leczy, jego moc nic nie wskóra Ziemia jest taka twarda jak pradawnego smoka skóra Jego kwiatki więdną nim zdążą się narodzić Bo w moim królestwie tylko ja mogę płodzić On jest Bogiem wiosny, a ja jestem latem furii Wszyscy chłopi świata przy mnie muszą być czujni On chce by rosło zboże, ja chcę spopielenia Taka to będzie wojna, raz-dwa i do widzenia Więc bawcie się w swą wojnę, w lasach i pod chmurami W południe wyjdźcie w pole, ja zajmę się już wami Skarbnik ma swoje złoto, Płanetnik ma swe deszcze Lecz dzień zawsze nadejdzie, spopielę was dziś jeszcze Z tej strony Południca, królowa złotej nocy W południe używam całej słońca mocy Mój gniew to szaleństwo, ostateczne przekleństwo Teraz się pokłonicie lub stracicie życie x2
▶ Posłuchaj na YouTube