Walka numer trzy w sektorze śmierci...
Los nordyckich bogów w systemie nadal wierci...
Heimdall widzi wszystko w zwolnionym tempie...
Odyn ma tylko szaleństwo w swoim wstępie...
Zaczynamy ten dramat...
Widzę drganie każdego twojego mięśnia,
Twoja porażka będzie królu bolesna!
Czytam twój ruch zanim mózg go przetworzy,
Każdy twój atak się na tajmlajnie ułoży!
Mój refleks tnie czas na cieniutkie plastry,
Twoje uderzenia to dla mnie chwasty!
Uderzam w sploty i tnę precyzyjnie tętnice,
Przekroczę dzisiaj twoje fizyczne granice!
Śmieję się głośno gdy krew ze mnie tryska,
Podejdź tu bliżej do mego pyska!
Moje ciało to tylko mięso armatnie,
Twoja nadzieja zaraz tu zgaśnie!
Karmię się chorym i wściekłym amokiem,
Jestem dla ciebie niszczącym wyrokiem!
Wyłamię se stawy byle tylko cię trafić,
Z żalem cię czas dziś na amen załatwić!
Szybkość światła kontra ego króla,
Komu te walkę wygrać się uda?!
Nordycki bóg wojny kontra wierny sługa,
Czy szybka to walka będzie czy długa?!
Szybkość światła kontra ego króla,
Komu te walkę wygrać się uda?!
Nordycki bóg wojny kontra wierny sługa,
Czy szybka to walka będzie czy długa?!
Czemu tak biegasz mimo moich ciosów,
Zaraz pozbawię cię twych siwych włosów,
Choć z ciężkim sercem, pozbawię cię głowy,
By ECHO z wyników był zadowolony!
To nielogiczne i wbrew anatomii,
Chyba uległeś całkowitej lobotomii!
Zwiększam obroty mojego mózgu,
Skończymy to wreszczie bez żadnych bluzgów!
Logika jest dla tych co boją się zginąć,
Ja wolę w morzu przemocy popływać!
Czołgam się do ciebie by gryźć twoje kostki,
Wciąż tlą się we mnie boskości cząstki!
Adrenalina zastępuje mi krew,
Słyszysz ten dziki i radosny zew!
Chodź tu do pana mój wierny strażniku,
Zostaniesz zerem w tym walki wyniku!
Mam cię na nożu mój drogi panie,
Mogę zakończyć to całe gadanie!
Ostrze przy gardle wystarczy jeden ruch,
Lecz ciągle waha się mój wierny duch!
Nie mogę zabić króla co dał mi pracę,
Z tym dylematem sobie nie poradzę!
Opuszczam gardę nie zadam już ciosu,
Nie chcę być sprawcą twojego marnego losu!
Litość to błąd co cię słono kosztuje,
Teraz twój koniec sługo przygotuję!
Wykorzystuję moment twojej słabości,
Wyrywam twe serce bez cienia litości!
Tylko bezwzględni przetrwają w tej erze,
Kostucha życie ci zaraz zabierze!
Heimdall upada z wyrazem zdziwienia,
To koniec jego marnego istnienia!
Zwycięzca grupy nordów to stary Odyn...
Dla heimdalla to koniec życia godzin...
Szał pokonał zimną i szybką precyzję...
Zrealizował swoją krwawą wizję...
System zapisał zgon tego zawodnika...
Zegar zagłady wciąż głośno cyka...
Kolejna esencja wchłonięta w mrok...
Został zrobiony następny krok...
Thor patrzy z boku z zaciśniętą pięścią,
Ten widok jest dla niego bardzo złą wieścią!
Loki w cieniu tylko się cicho uśmiecha,
Widzi jak zbrodni niosą się echa!
Rodzina pęka więzy krwi się rwą,
Bogowie w nicość powoli brną!
Król zabił druha dla własnej chwały,
Runęły dzisiaj rodzinne wały!