Nocnica

Czas Mroku (Sezon 2)

← wszystkie teksty
Gdy słońce zdycha, a mrok wreszcie gęstnieje  Wchodzę przez okno jak cień co ledwo widnieje Jak pyłek ćmy, jak nifka pajęcza  Zaczynam dzieło co nikogo nie oszczędza Nie słychać kroków, nie czuć powiewu Tylko zimny dotyk pradawnego gniewu Znajdę najsłabszych w kołyskach i łóżkach  Raczej wolelibyście konać w trujących bluszczach Znajdę cię w łóżku gdy zapadniesz w sen Usiądę na piersi, odbiorę ci tlen Otworzysz oczy, lecz nie drgnie twe ciało Krzyk w krtani zastygnie jakby skamieniało Patrzysz w mój mrok, czujesz ciężar w klatce Bezsilny w ostatniej swej rozpaczy i zdradzie Chcesz walczyć, uciekać, lecz woli już brak W mych oczach widzisz tylko nicości znak Jestem Nocnica, córka Czarnoboga Dla wszystkich ludzi ostateczna trwoga Wypiję życie, wyssę wasze sny Jam jest początkiem wiecznej, czarnej mgły  Jestem Nocnica, koszmaru siostra Moja pieszczota jest ostateczna i ostra Karmie się strachem, waszym ostatnim tchem Światło umiera, ja rodzę się z cieniem Nie pragnę krwi, nie złamię ci kości  Karmię się esencją twojej bezsilności Twój strach to wino, panika to mój miód Zostawiam po sobie tylko zgniliznę i smród  Wysysam kolory, marzenia i plany W zamian zostawiam mrok niepokonany Jam jest zgnilizną w sercu istnienia Pierwszym legionem Czarnoboga niszczyciela Nie jestem sama, jam jest tylko zwiastunem  Pierwszą armii flanką pod mroku całunem  Mój ojciec Pan Chaosu nadchodzi spalić świat  Ja tylko szykuje mu krwawy śmieci ślad Każda dusza którą dzisiaj zabiorę Niebawem będzie kamieniem w jego koronie Więc śpijcie spokojnie póki jeszcze możecie  Bo wkrótce krzyk rozpaczy się poniesie Jestem Nocnica, córka Czarnoboga  Dla wszystkich ludzi ostateczna trwoga  Wypiję życie, wyssę wasze sny Jam jest początkiem wiecznej, czarnej mgły Jestem Nocnica, koszmaru siostra  Moja pieszczota jest ostateczna i ostra  Karmię się strachem, waszym ostatnim tchem  Światło umiera, ja rodzę się z cieniem
▶ Posłuchaj na YouTube