Gdzie są ci Bogowie co rządzili światem
Zniknęli w sekundę, dostali batem
Puste są trony, puste niebiosa
Została po nich tylko na trawie rosa
Nie ma już gromów, nie ma już stali
Wszyscy Bogowie stąd poznikali
Świat stanął w miejscu, zegar nie tyka
Każda legenda w nicości znika
Panteony upadły, gruzy i pył
Tego łajna nikt nie przeżył
Olimp jest pusty, Asgard to cień
To jednak był ich ostatni cień
Ludzkość też martwa, ni ich, ni panów
Skończyło się snucie wszech planów
Wytrąceni z osi, zgubieni we mgle
Wszystko co znali skończyło się źle
Nie ma modlitwy, nie ma ofiary
Zniknęły wszystkie prastare mary
Cisza jest głośna, cisza jest zła
To jest już finał, to koniec tła
Niebo jest szare, ziemia jest zimna
Ta nowa era jest bardzo dziwna
Nie ma nadziei, nie ma już snów
Nie ma już na to sensownych słów
Nie ma niczego, tylko wiatr i kurz
Koniec tych wojen, koniec i burz
Pustka zjadła już każdy kąt
To pusty jest ostateczny ląd
Nie ma nic, tylko echo trwa
Skończyła się ta Boska gra
Zgasło światło i nastał mrok
Postawili już swój ostatni krok
Gdzie jest ten honor, gdzie jest ta krew
Został po nich tylko cichy zew
Miecze zardzewiały, tarcze pękły
Wszystkie potęgi przed Demiurgiem klękły
To nie był ogień, to nie był lód
To był po prostu systemu chłód
Jeden gest dłoni, jedno słowo
Więc czas zacząć wszystko na nowo
Nie ma herosów, nie ma już bestii
To koniec jest wesołych kwestii
Nie ma potworów, nie ma już zła
Opadła gęsta kreacji mgła
Wszystko co żyło zostało starte
Istnieje tu wszystko nic niewarte
Została pustka, został tylko szum
Nie ma już żadnego z Bogów
Patrzę na świat, co nie ma barw
Nie ma już wojen i mroku larw
Czysta karta, to biały stół
Świat podzielony został na pół
Gdzie są ci wszyscy co mieli moc
Pochłonęła ich wieczna noc
Nie ma powrotu, nie ma już dróg
Demiurg wymazał bo po prostu mógł
Został w tym jeden co nie chciał spać
Co musiał w tym bagnie sam trwać
Nie jest herosem, nie jest już panem
Jest tylko błędem, ostateczny stanem
Siedzi w ciemności, patrzy w hen, w dal
Nie czuje smutku, ma tylko żal
To on przetrwał ten wielki reset
I pisze teraz swój własny werset
Ostatni oddech, ostatni rym
Wszystko rozwiał gęsty dym
Nie ma już niczego, jest tylko Boruta
W jego sercu chaos a w oczach pustka
Samotny Bóg na krańcu dni
Tylko o zemście teraz śni