Skończył się w garnkach cały miód
Na polach leży wieczny lód
Słońce to tylko blade widmo
Noc minęła bo już widno
Więc zbierzemy słomę z zeszłego lata
I w białe płótno ją wplatamy
Dziś mają podróż do zaświata
Krolową zimy wyganiamy
Płoń Marzanno w ogniu giń
Zgiń Marzanno w rzece zgiń
Zabierz zimę, zabierz śmierć
Wiosna musi siłę mieć x2
Niesiemy kukłę przez całą wioskę
Z hałasem, krzykiem, z graniem w bębny
By usłyszała naszą troskę
Nasz bunt potężny, nieugięty
Na brzegu rzeki skutej lodem
Pochodnia w dłoni iskrą strzela
Ogień jest naszym nowym Bogiem
Co śmierci mrok w perzynę zmienia
Płoń Marzanno w ogniu giń
Zgiń Marzanno w rzece zgiń
Zabierz zimę, zabierz śmierć
Wiosna musi siłę mieć x2
Jej puste oczy patrzą w niebo
Gdy ogień trawi jej koronę
Za cały głód, za całą biedę
Płoń Marzanno, już po tobie
Płoń Marzanno w ogniu giń
Zgiń Marzanno w rzece zgiń
Zabierz zimę, zabierz śmierć
Wiosna musi siłę mieć x2