LILITH VS PANTEON

Legendy Polskie: Zemsta Upadłych (Sezon 9) — Odcinek 13

← wszystkie teksty
Ona klęczy. Krew na wargach. A ja jeden na tym polu wiem, Że to nie ona przegrała — to oni skończyli z dniem. Krzyczę: "Asmodanie uciekaj!!" — ja lucyfer, władca dna, A Zeus tylko się śmieje: "Lucyfer też strach zna?!" Ona wstaje. Bez broni. Rozkłada wolno ramiona, Jakby chciała ich objąć — matka, kochanka, żona. I bierze wdech. Jeden. Cichy, jakby zasypiała. A pode mną, w dole, cała otchłań zadrżała. Nie ja ich wezwałem — przysięgam, to nie ja. Miliardy potępionych lecą ku niej ze dna. Mój swarm, me legiony, których pana udawałem — Płyną w górę, do niej bo ja nigdy ich nie posiadałem. Wchłania ich. Dusza za duszą w niej gaśnie, A moc miliardów staje się jej mocą właśnie. Z każdym wdechem jest silniejsza, choć nie chce nawet się bić — Bo cała siła mego piekła zaczyna w niej żyć. LILITH KONTRA PANTEON — wszyscy oni na jedną, LILITH KONTRA PANTEON — a to oni dziś zbledną! Piekło nigdy nie było moje — byłem jego stróżem. Dziś spiżarnia pustoszeje, a ona rośnie nad wzgórzem. Perun bije gromem — grom przechodzi przez nią jak przez mgły, Weles wbija róg — róg kruszy się jej w dłoni w pył. Zeus, co pierwszy zdradził, pierwszy cofa się o krok, Bo bije w coś, co ma w sobie miliard dusz i mrok. A z dołu, przez zamarłe piekło, wolny tytan kroczy — Ten, co krzyczał "koniec zniewolenia", już patrzy jej w oczy. Dochodzi pod wzgórze... zwalnia... i staje. Nie z echa — z lęku, który pierwszy raz poznaje. Patrzę na żonę i mówię że was ostrzegałem. Wszystko, co miałem — miałem, bo mi dała. Dziś odbiera. Nie ze złości. Po prostu... dawać przestała. Ona odwraca głowę. Nie do bogów. Do niego. Do tego, który przyszedł ją zabić. Do wolnego. I słyszę, jak mówi mu tylko: "A teraz ty."
▶ Posłuchaj na YouTube