LEGENDY POLSKIE ŻYJĄ

Dzienny Małżonek

← wszystkie teksty
Gdy nad dębem grzmi i niebo pęka w szwach, To nie burza — to Peruna gniew co budzi strach. Gdy woda niesie stada, gdy przysięga wiąże krew, Pod korzeniem świata czuwa Weles — stary zew. A w każdej iskrze z kuźni, w każdym słońcu, co się pnie, Swaróg wciąż uderza młotem — tylko go nie widzisz, nie. LEGENDY POLSKIE! Nie umarły — one śpią! LEGENDY POLSKIE! W twojej krwi, w twojej mowie wciąż tkwią! Nie trzeba im ołtarzy, nie trzeba złotych szat — Wystarczy, że pamiętasz. Czyś dziecko, czyś dziad! Boruta pod Łęczycą, w żupanie, kord u pasa, Chodź z Halaszką wyjdzie straszna farsa. Dziewanna z łukiem w borze, gdzie sarna stawia krok, Pani łowów i wiosny, co wygania z pola mrok. A Mokosz — matka ziemi — wciąż przędzie ludzki los, I w każdej matczynej dłoni wciąż odzywa się jej głos. LEGENDY POLSKIE! Nie umarły — one śpią! LEGENDY POLSKIE! W twojej krwi, w twojej mowie wciąż tkwią! Nie trzeba im ołtarzy, nie trzeba złotych szat — Wystarczy, że pamiętasz. Czyś dziecko, czyś dziad! Chcieli ich wymazać, spalić, zetrzeć w kurz, Lecz gromnica w oknie to Peruna siła burz. Marzannę topią dzieci co roku, pierwszy dzień wiosny, A bocian znad Wyraju wciąż nam nosi los radosny. Zmienili im imiona, przebrali w obcy strój — Lecz pod spodem, w samej głębi, płynie ten sam zdrój! Bóg nie ginie wtedy, gdy padnie jego posąg. Bóg ginie w dniu, gdy nie straszny jego osąd. Więc póki ktoś to śpiewa... Póki ktoś tego słucha... Oni żyją... LEGENDY POLSKIE! Nie umarły — one śpią! LEGENDY POLSKIE! W twojej krwi, w twojej mowie wciąż tkwią! Nie trzeba im ołtarzy, nie trzeba złotych szat — WYSTARCZY, ŻE PAMIĘTASZ CO OPOWIADAŁ CI DZIAD! Perun. Weles. Swaróg. Boruta. Dziewanna. Mokosz. Wciąż tu są. Wciąż słuchają. Powiedz to głośno — a wrócą.
▶ Posłuchaj na YouTube