Królowa Lodu

Czas Mroku (Sezon 2)

← wszystkie teksty
Bitwa wrze, choć to martwy punkt Mrok osłabnął, choć nadal jest tu Jasności wola jest nie do złamania Lecz nagle zamar-za ziemia cała Powietrze gęstnieje, oddech zamieniony w parę Nadchodzi ona niosąca mrożącą karę Królowa Lodu w której oczach jeno chłód Widząc siostry w opałach chce wesprzeć ich trud Nie krzyczy, nie szarżuje, kroczy z wolna w ciszy A każdy jej oddech wrogów w ziemi kotwiczy Zmory czują jej moc, ich szepty znowu rosną Nabierają siły, stają się królowej bronią Królowa unosi dłoń w geście obietnicy Że wnet zgotuje rzeź dla całej okolicy Jej dotyk to zima, jej oddech to zamieć Przyszła tu by niszczyć nawet o wrogach pamięć Oto królowa lodu, zamraża serca bicie Niesie wieczną zimę co zabiera każde życie Jej płaszcz jest ze szronu, jej tron z ludzkich kości Zmienia ciepłą krew w sople całkiem bez litości Każdy płomyk nadziei gaśnie pod jej stopą Świat pokrywa lodem, rozpaczy zimną notą Ona jest końcem, ostatnim tchnieniem świata Generałem Czarnoboga co pełni funkcję kata Oto królowa lodu, ostateczna władczyni Jej zimnym królestwem wnet ten świat uczyni Więźniami tej ziemi, skutymi w wiecznym śnie Nie będzie już jutra, słońce więcej nie wzejdzie Każdy wasz krzyk zamarznie nim dotrze do nieba Bo tam gdzie ona stąpa niczego już nie trzeba On jest ciszą co po bitwie pozostanie Po jej ataku już nikt żywy nie zostanie Celuje wpierw w najsłabszych, w piechotę przerażoną By pokazać swą potęgę, mrozu władzę nieskończoną Z jej palców lecą sople ostre niczym sztylet Przebijając zbroje, kończąc życia chwile Po ziemie pełznie mróz co serca w mróz zamienia Zostawia posągi, strachu nieme upomnienia Gardzi ich słabością, tym ludzkim drżeniem ciała Jej atak to czystka, perfekcyjna i wspaniała Zmory odzyskały moc, tańczą wokół swych ofiar Gdy lód skuwa ciała, nikt nie może nawet szlochać Wspierają swą królową, tworząc jedność z zimnem Ich iluzje teraz ranią z okrucieństwa Sytuacja sił jasności staje się tragiczna To już nie jest bitwa, to anihilacja autentyczna Padają wojownicy, padają bohaterowie Nikt nie jest bezpieczny w tej śmiertelnej zmowie Teraz cel jest jeden, wiedźmińskie medaliony Każdy zabójca potworów ma być unicestwiony Zmory mącą zmysły, spowalniają każdy ruch A królowa lodu zamraża nawet ich słuch Eliksiry w żyłach zamarzają w oka mgnieniu Znak Igni gaśnie w jej lodowatym tchnieniu Wiedźmini choć tak twardzi zaczynają się cofać Przed siłą której nawet mutacje nie mogą sprostać Linia obrony pęka, chaos wdziera się w szeregi Nadzieja umiera, kończą się życia obiegi Lecz wtedy Białogłowa z Mroczną stają ramię w ramię Splatają swą moc by przerwać to konanie Chaos i czas razem tworzą barierę magiczną Ogromne pole siłowe co przewagą jest taktyczną To ostatni bastion, ostatnia linia obrony Wewnątrz tej tarczy świat jest wciąż nieruszony Tarcza trzyma mocno, lecz to obrona bierna Ktoś musi uderzyć, potrzebna siła wielka I wtedy z szeregu wychodzi ognista pani Jej rude włosy płoną jak ogień w otchłani Mróz wokół niej topnieje, ziemia syczy i paruje Królowo lodu, krzczy, może ze mną się spróbujesz Królowa ognia staje, gotowa do tej walki Naprzeciwko tej co chce świat zmienić w całun gładki Zaczyna się taniec lodu oraz płomieni Wybuchy pary wstrząsają losem całej ziemi Lodowe mury rosną, a słupy ognia w nie walą Żadna nie chce ustąpić z furią nieopamiętaną Nawałnice mrozu i ogniste kule walczą Bez wytchnienia kiedy tam siedzą w kopule Nikt nie widzi końca, nikt nie widzi zwycięzcy To odwieczny ogień kontra mróz szyderczy Oto królowa lodu, zamraża serca bicie Niesie wieczną zimę co zabiera każde życie Jej płaszcz jest ze szronu, jej tron z ludzkich kości Zmienia ciepłą krew w sople całkiem bez litości Każdy płomyk nadziei gaśnie pod jej stopą Świat pokrywa lodem, rozpaczy zimną notą Ona jest końcem, ostatnim tchnieniem świata Generałem Czarnoboga co pełni funkcję kata Oto królowa lodu, ostateczna władczyni Jej zimnym królestwem wnet ten świat uczyni Więźniami tej ziemi, skutymi w wiecznym śnie Nie będzie już jutra, słońce więcej nie wzejdzie Każdy wasz krzyk zamarznie nim dotrze do nieba Bo tam gdzie ona stąpa niczego już nie trzeba On jest ciszą co po bitwie pozostanie Po jej ataku już nikt żywy nie zostanie
▶ Posłuchaj na YouTube