KRÓLOWA LODU

Legendy Polskie: Czas Mroku 5/12 · premiera 2025-10-06

← WSZYSTKIE TEKSTY
Bitwa wrze, choć to martwy punkt, Mrok osłabnął, lecz nadal jest tu! Jasności wola jest nie do złamania, Lecz nagle zamarza ziemia cała, Powietrze gęstnieje, oddech zmienia się w parę! Nadchodzi ona, niosąca mrożącą karę! Królowa lodu w której oczach jeno chłód, Widząc siostry w opałach, chce wesprzeć ich trud! Nie krzyczy, nie szarżuje, kroczy z wolna w ciszy, A każdy jej oddech, wrogów do ziemi kotwiczy, Zmory czują jej moc, ich szepty znowu rosną, Nabierają siły, stają się królowej bronią. Królowa unosi dłoń, w geście obietnicy, Że wnet zgotuje rzeź dla całej okolicy. Jej dotyk to zima, jej oddech to zamieć, Przyszła tu by niszczyć, nawet o wrogach pamięć! Oto Królowa Lodu! Zamarza serc bicie! Niesie wieczną zimę co zabiera każde życie! Jej płaszcz jest ze szronu, jej tron z ludzkich kości! Zmienia ciepłą krew w sople, kompletnie bez litości! Każdy płomyk nadziei gaśnie pod jej stopą, Świat pokrywa lodem, rozpaczy zimną notą! Ona jest końcem, ostatnim tchnieniem świata! Generałem Czarnoboga, co pełni funkcję jego kata! Oto Królowa Lodu! Ostateczna władczyni! Jej zimnym królestwem wnet ten świat uczyni! Więźniami tej ziemi, skutymi w wiecznym śnie! Nie będzie już jutra, słońce więcej nie wzejdzie! Każdy wasz krzyk zamarznie, nim dotrze do nieba, Bo tam gdzie ona stąpa, niczego już nie trzeba! Ona jest ciszą, co po bitwie pozostanie! Po jej ataku, już nikt żywy nie wstanie! Celuje wpierw w najsłabszych, w piechotę przerażoną, By pokazać swą potęgę, mrozu władzę nieskończoną. Z jej palców lecą sople, ostre niczym sztylet, Przebijają zbroje, kończąc życia chwile. Po ziemi pełznie mróz, co serca w lód zamienia, Zostawia posągi strachu, nieme upomnienia. Gardzi ich słabością, tym ludzkim drżeniem ciała, Jej atak to czystka, perfekcyjna i wspaniała. Zmory odzyskały moc, tańczą wokół swych ofiar, Gdy lód skuwa ciała, nikt nie może nawet szlochać. Wspierają swą Królową, tworząc jedność z zimnem, Ich iluzje teraz ranią z okrucieństwa widmem. Sytuacja sił jasności staje się tragiczna, To już nie jest bitwa, to anihilacja autentyczna. Padają wojownicy, padają bohaterowie, Nikt nie jest bezpieczny w tej śmiertelnej zmowie. Teraz cel jest jeden - wiedźmińskie medaliony, Każdy zabójca potworów, ma być unicestwiony. Zmory mącą zmysły, spowalniają każdy ruch, A Królowa Lodu zamraża nawet ich słuch. Eliksiry w żyłach zamarzają w okamgnieniu, Znak Igni gaśnie w jej lodowatym tchnieniu. Wiedźmini, choć tak twardzi, zaczynają się cofać, Przed siłą, której nawet mutacje nie mogą sprostać. Linia obrony pęka, chaos wdziera się w szeregi, Nadzieja umiera, kończą się życia obiegi. Lecz wtedy Białogłowa z Mroczną stają ramię w ramię! Splatają swą moc, by przerwać to konanie! Chaos i czas razem tworzą barierę magiczną, Ogromne pole siłowe, będące przewagą taktyczną. To ostatni bastion, ostatnia linia obrony, Wewnątrz tej tarczy, świat jest wciąż nie ruszony. Tarcza trzyma mocno, lecz to obrona bierna, Ktoś musi uderzyć, potrzebna siła wielka. I wtedy z szeregu wychodzi Ognista Pani, Jej rude włosy płoną, jak ogień w otchłani. Mróz wokół niej topnieje, ziemia syczy i paruje, "Królowo Lodu!" - krzyczy - "Może ze mną się spróbujesz?!"! Królowa Ognia staje, gotowa do tej walki, Naprzeciwko tej, co chce świat zmienić w całun gładki! I zaczyna się taniec, lodu oraz płomieni! Wybuchy pary wstrząsają losem całej ziemi! Lodowe mury rosną, a słupy ognia w nie walą! Żadna nie chce ustąpić, z furią nieopamiętaną! Nawałnice mrozu i ogniste kule, Walczą bez wytchnienia, kiedy tam siedzą w kopule, Nikt nie widzi końca, nikt nie widzi zwycięzcy, To odwieczny ogień kontra mróz szyderczy! Oto Królowa Lodu! Zamarza serc bicie! Niesie wieczną zimę co zabiera każde życie! Jej płaszcz jest ze szronu, jej tron z ludzkich kości! Zmienia ciepłą krew w sople, kompletnie bez litości! Każdy płomyk nadziei gaśnie pod jej stopą, Świat pokrywa lodem, rozpaczy zimną notą! Ona jest końcem, ostatnim tchnieniem świata! Generałem Czarnoboga, co pełni funkcję jego kata! Oto Królowa Lodu! Ostateczna władczyni! Jej zimnym królestwem wnet ten świat uczyni! Więźniami tej ziemi, skutymi w wiecznym śnie! Nie będzie już jutra, słońce więcej nie wzejdzie! Każdy wasz krzyk zamarznie, nim dotrze do nieba, Bo tam gdzie ona stąpa, niczego już nie trzeba! Ona jest ciszą, co po bitwie pozostanie! Po jej ataku, już nikt żywy nie wstanie!
▶ POSŁUCHAJ NA YOUTUBE