KRÓL KOSZMARU

Legendy Polskie: Zemsta Upadłych (Sezon 9) — Odcinek 5

← wszystkie teksty
Na dnie mego piekła, gdzie nie sięga dźwięk, Trzymam swą kolekcję bogów, trupów, męk. Pomiędzy gigantami leży mały cień — Dziś jemu, nie im, podaruję dzień. Kładę dłoń na czole, wlewam w martwe żyły Ogień dwóch królestw — niech wracają siły. Drgnął. Złapał oddech. Otworzył ślepia — I już do mojej piersi, nagle się przylepia. Odgrywa mi teatr wdzięczności i cudu, Jakbym nie widziała spod rzęs jego brudu. Szlocha, sypie tytułami, drży jak liść na wietrze — Nikt się tak nie korzy jak on. Nikt tak pięknie nie kłamie przecież. Myśli, że nie widzę jadu pod ukłonem — A ja właśnie jad chcę mieć pod swoim tronem. JA JESTEM LILITH! Królowa dwóch bram! Niebo i piekło w jednym ciele mam! Jednym ruchem dłoni zetrę wasz plan — Kto stanie mi na drodze, szybko zginie sam! Daję mu, com obiecała: życie, wolność, dar — Czarny płomień z mego serca, dwóch królestw żar. Rośnie mi w oczach, mocniejszy niż za życia... Mój mały Król Koszmaru, wyjęty z ukrycia. "Przynieś mi tytana, co rozdziera nieba — Ty jeden wiesz, jak wejść mu do wnętrza, jak trzeba." Wiem, że mnie w końcu zdradzi — to jego natura, Lecz zdrada w moich rękach to tylko partytura. Niech kąsa, kogo zechce, niech knuje i kradnie — Każda jego zdrada w mój plan i tak wpadnie. Bo ja nie potrzebuję wiary ani cnoty — Mnie wystarczy głód. A on ma go za trzy żywoty. Prowadzę go ku górze, on rozgląda się wokoło, Zerka na mych gigantów — zbyt śmiało, zbyt wesoło. Niech sobie patrzy. Wąż liczy cudze skarby — Ja liczę jego kroki i znam wszystkie jego farby. Nagle strop zadrżał — TAMTEN rozdarł chmury, Mój przyszły klejnot ryczy i wali w mury. Stajemy nad progiem, światło tnie ciemności, Za progiem ryczy bóg — mój łup, moje włości. Otwieram przed nim wrota na płonący świat... Idź, mój mały wężu — i zostaw po sobie ślad. Idź, mój koszmarku. Przynieś mi go. Oczywiście, królowo... Bebok zawsze dotrzymuje słowa.
▶ Posłuchaj na YouTube