KONTROLA BEBOKA

Legendy Polskie: Zemsta Upadłych (Sezon 9) — Odcinek 7

← wszystkie teksty
Siedzę na karku boga, tuż przy wielkim uchu, Nikt mnie stąd nie widzi... no, prawie nikt, mój druhu. Pytałem, czy tęsknił. Cisza to też odpowiedź. Zresztą nie przyszedłem pytać — przyszedłem nieść opowieść. Pamiętasz, staruszku, kto ci otworzył oczy? Kto pierwszy ci pokazał, jak ten świat się toczy? Byłeś ślepym śniącym — ja cię obudziłem. A on ci dał chomąto, kiedy martwy byłem. Mam w sobie czarny ogień — wytrych doskonały, A dla szczura każda szczelina to portal cały. LULI, LULI, ŚPIJ, OLBRZYMIE, SŁUCHAJ MEGO GŁOSU — STARE WODZE ZDEJMĘ Z CIEBIE BEZ JEDNEGO CIOSU. LULI, LULI, NIE BÓJ SIĘ — TO JA, TWÓJ STARY WSPÓLNIK, KTO CI PODAROWAŁ OCZY... TEGO JESTEŚ DŁUŻNIK. Twój pan już czuje luz na wodzach, mój kochany, Pot na jego karku — pierwszy raz nieplanowany. Krzyczy: "flanka!", krzyczy: "uderz!" — a ty zwlekasz chwilę... Jedna chwila nieposłuszeństwa — a znaczy aż tyle. Boruta patrzy w dół. I widzi mnie. Szczura. Blednie, jakby ujrzał upiora. Cóż — natura. Sam widział moją śmierć — miał wtedy niezłą minę. Teraz ma jeszcze lepszą. Dla takich chwil nie ginę. LULI, LULI, ŚPIJ, OLBRZYMIE, SŁUCHAJ MEGO GŁOSU — STARE WODZE ZDEJMĘ Z CIEBIE BEZ JEDNEGO CIOSU. LULI, LULI, NIE BÓJ SIĘ — TO JA, TWÓJ STARY WSPÓLNIK, KTO CI PODAROWAŁ OCZY... TEGO JESTEŚ DŁUŻNIK. I wtedy ty, staruszku, stajesz. W pół zamachu. Cały wymiar zamiera w jednym wielkim strachu. Lucyfer wstrzymał cios, Asmodan bicz opuścił, Jakby ktoś całe piekło jedną ręką zdusił. A na wzgórzu ONA — uśmiech ostry jak brzytwa, Królowa myśli, że to jej rozgrywka i jej bitwa. Niech się śmieje. Ja też się śmieję — tylko ciszej. Dwa uśmiechy, jeden bóg... a mój uśmiech bliżej. Świat zamarł jak pozytywka, gdy sprężyna stanie. Cicho... teraz słychać tylko moje kołysanie. Bebok?! Co ty do stu diabłów robisz?!... Ciiiiicho boruta!.. bo azathoth właśnie wybiera hahaha
▶ Posłuchaj na YouTube