Z północy wieje chłodny wiatr,
By zniszczyć każdy żywy ślad!
Ymir kroczy, góry kruszy w pył,
Nie ma w nim litości, jest szczytem sił!
To nie jest walka, to jest rzeź,
Każdy jego oddech to zła wieść!
Boruta stoi, lecz mały jest,
To dla niego ostateczny test!
Jestem końcem, ostatecznym chłodem,
Dla twojego świata jestem głodem!
Zamarznie piekło, zamarznie czas,
Zamroziłem słońce, zgasiłem blask!
Klękaj robaku, oddaj mi hołd,
Zanim cię zmiażdży mój lodowy młot!
Nie masz szans, nie masz już tchu,
Zostaniesz na zawsze pogrzebany tu!
Ten lód mnie pali, ten lód mnie rwie,
Ciemność przed oczy już wkrada się!
Moja moc gaśnie, entropia śpi,
To mi się chyba teraz śni!
Lecz nie! Mam jeszcze asa w rękawie,
Nie skończę życia w tej krwawej wrzawie!
Muszę to zrobić, choć cena jest zła,
Niechaj się zacznie ta ostatnia gra!
Białobóg krzyczy! Nie rób tego! Stój!
To zniszczy wszystko, to koniec twój!
Pieczęcie chronią nas przed chaosem,
Nie igraj z własnym i naszym losem!
Jeśli to złamiesz, nie będzie nic,
To jest zagłada, zerwiesz życia nić!
Błagam cię Boruta, opamiętaj się,
Bo wszyscy zginiemy w tym mrocznym śnie!
Za późno! Pieczęcie pękają już,
Witaj w chaosie, witaj wśród burz!
Absolutna Entropia - to jest mój plan,
Teraz to ja jestem jedyny pan!
Moje ciało płonie, mój umysł wrze,
Czuję jak moc rozsadza mnie!
Ymirze patrz, jak topi się lód,
To koniec twój, nie ma cię tu!
Giń przepadnij, ty sterto szkła,
Niech cię pochłonie nicość i mgła!
Rozrywam atomy, rozrywam byt,
Słyszę twój głośny, ostatni krzyk!
Nie ma Ymira, paruje śnieg,
Zmieniłem właśnie historii bieg!
Jam jest potęgą, jam jest wasz bóg,
Lecz ktoś przekracza istnienia próg!
Nagle wszystko cichnie, wiatr już nie wieje,
Dziwna postać na wzgórzu widnieje!
Cień człowieka, w ustach źdźbło prosa,
Patrzy jak płonie poranna rosa!
Nie ma w nim gniewu, nie ma złości,
Tylko spokój w tej chorej nicości!
To Demiurg przyszedł, stwórca gry,
A w jego oczach ni jednej łzy!
Ja Demiurg mówię: to koniec psot,
Na nic się zdał wasz daremny pot!
Miała być gra, a jest bałagan,
Więc nie posłucham już waszych błagań!
Zniszczyliście balans, zniszczyliście ład,
Teraz upadnie cały wasz świat!
Nie ma już gniewu, reset to jest,
Zawaliliście swój ostatni test!
Wymazuję wszystko, co żywe jest,
To ostateczny dla was kres!
Znikajcie bogowie, herosi, sny,
Koniec tej waszej, bezmyślnej gry!
Tylko ty, wirusie, zostaniesz tu,
Wymarzę resztę z mojego snu!
Leż i patrz jak gaśnie blask,
To jest ostatni, istnienia trzask!
Wszyscy zniknęli, nie ma już nic,
To Demiurga największy szkic,
Odchodzi w cień, i znika wnet,
Boruta leży, choć w głowie odwet!
Bogowie martwi, herosi, sny,
To koniec jest ostateczny tej gry!
Co będzie dalej? Czy to już koniec?
Czy dziś odleciał ostatni dzwoniec?