Co wyście mi zrobili wy małe insekty?!
Czuję w mej głowie pamięci defekty!
Część mądrości zniknęła lecz urosła szybkość...
Zaraz was wszystkich pochłonie nicość!
Demiurgu jesteś nudny jak kamieni kupa,
Zaraz zostanie z ciebie kawał trupa!
Łączę ogień amokiego z iluzją krota,
Zobacz jak płonie w lustrach twa głupota!
Tworzę fraktale z żywego płomienia,
Nie masz już szansy na punkt odniesienia!
Uderzam z każdej strony i z każdego kąta,
Twoja boska forma strasznie się tu miota!
Czy Boruta myślisz że można mnie zaskoczyć?!
Tylko obserwowałem, dziś czas moc swą wytoczyć!
Zaginam czasoprzestrzeń wokół twojej szyi,
Byście na ten widok wszyscy z bólu wyli!
Tworzę supernową w mojej prawej dłoni,
Zobaczymy czy ten pancerz cię uchroni!
Jesteś tylko błędem w moim algorytmie,
Zaraz ci serce w twej klatce zamilknie!
To jest absurdalna walka poza skalą,
Kontynenty pod ich stopami się walą!
Nie widać postaci tylko świetliste smugi,
Jeden absurd cios zadaje a po chwili drugi!
To jest absurdalna walka poza skalą,
Żadni takiej mocy jak oni tu nie mają!
To jest jedno wielkie chore pobojowisko,
Wszyscy uciekają gdy walczą obok blisko!
Chwytam twój wybuch w dłonie ze złota,
Twarde są niczym Aureusa wrota!
Dodaję do tego kwas swakula żrący,
Twój boski naskórek robi się piekący!
Zmieniam twą energię w toksyczne błoto,
W ziemskim bagnie toniesz ty boska istoto!
Wbijam ci w żebra diamentowe kolce,
Tańczysz jak marionetka na mojej łące!
Odyn wbija topór w grunt by nie odlecieć,
Nikt nie wie co się dzieje na tym świecie!
Fala uderzeniowa zmiata góry z mapy,
Każdy z bogów patrząc ma już nogi z waty!
Nie widać ciosów słychać tylko grzmoty,
Każdy na ucieczkę nabiera już ochoty!
Hades zasłania oczy przed tym blaskiem,
Ziemia reaguje panicznym wrzaskiem!
Teraz używam śmiechu sardona jak fali,
Twoje ciało zaraz będzie jak ze zwykłej stali!
Wzmacniam to wybuchem czystego szału,
Rozrywam cię Demiurgu na strzępy pomału!
Dźwiękowa bomba co kruszy materię,
Wprowadzam cię w ostateczną histerię!
Odbijasz się od ścian mojego więzienia,
Widzę w twoich oczach uczucie zmęczenia!
Nieźle Demiurgu jak na staruszka...
Lecz będziesz skakać jak mała kaczuszka...
Skoro zabawę mamy już za sobą...
Czas skończyć bycie tą miłą osobą...
Wstawaj stwórco i nie rób sceny...
Zaczynamy rundę drugą! Koniec ściemy...