Gdy w Gnieźnie lała się krew
A królowie toczyli spór
Na wybrzeżu tam gdzie wróg
Polak budował mocny mur
Pierwsza horda wikingów
Co myślała że już wygrała
Przegrupowała swe siły
I do ataku ruszyć miała
Stanęli na polanie
Tysiące brudnych tarcz
Topory lśniły w słońcu
Gotowi na ten marsz
Czas berserkerów niósł się
Jak pieśń samej Walhalli
Nie wiedzieli co ich czeka
Bo Husarii Polskiej nie znali
No i wtedy ziemia zadrżała
Jakby sam Perun uderzył
Na horyzoncie pojawił się
Las kopii co w nich mierzył
Z łopotem tysiąca skrzydeł
Co mroził krew w ich żyłach
Wjechała Polska duma
Legendarna Polska siła
Husaria, ruszyła szarża
Ziemia pęka pod kopytami
Kopie kruszą wikińskie tarcze
Wikingowie stali oniemiali
Pierwszy szereg Nordów znika
Zmiażdżony, przebity na wylot
W ich oczach widać szok
To był ich najgłupszy krok
Husaria, skrzydlata śmierć
Co wrogom niesie trwogę
Nasz Bóg i nasza siła
Zmieciemy waszą załogę
Jazda, na pohybel psom
Na chwałę tej krainy
Dziś wasze drakkary
Zamienimy wnet w ruinę
Lecz Nordowie to nie tchórze
To wojownicy z krwi i kości
Choć pierwsza linia padła
Nie brak im było złości
Zwarli szeregi na nowo
Topór spotkał się z szablą
Ich dzikość i ich furia
Stawiła opór diabłom
Walka wre
Husaria traci swój impet i swą siłę
Wikingowie w amoku urządzają nam mogiłę
Bitwa staje się chaosem, wręcz brutalna rąbaniną
Kto wygra to starcie co gardzi dyscypliną
I wtedy huk armaty ogłuszył wszystkich w polu
Działa polowe z flanki bez litości nikomi
Kula za kulą miażdży szeregi berserkerów
Nordowie patrzą w szoku na kule bohaterów
Nie wiedzą co się dzieje, zostało ich niewielu
Ich szał bitewny pękł, zastąpił go czysty strach
A wtedy skrzydła znowu ruszyły w bitwy tan
Druga szarża husarii, tym razem ostateczna
To nie była już bitwa, to była rzeż konieczna
Husaria, skrzydlata śmierć
Co wrogom niesie trwogę
Nasz Bóg i nasza siła
Zmieciemy waszą załogę
Jazda, na pohybel psom
Na chwałę tej krainy
Dziś wasze drakkary
Zamienimy wnet w ruinę