No to czas byście to przyznali
Że cały czas żeście nas skłócali
Siedzicie przy korycie wspólnie
I robicie wszystko by patrzeć butnie
Więc nie będziecie dłużej ograniczać nas
To na was w końcu przyszedł ten ostatni czas
Potraktujcie to jak rozerwanie kajdanów
Bo ludzie mają dosyć waszych omamów
Pokażę wam cholerną królową Polski
Co nie chroni rządu a chroni naród Polski!
Bo jestem szałem, jestem husarią
Jestem tworem waszych konsekwencji
Jestem symbolem, jestem frustracją
Jestem złą marą stworzoną z waszych interwencji
Więc kryjcie się i uciekajcie, gdzie się da
Bo nadszedł moment gdy obecna władza sięga dna
Niech naród wstanie! Niech niesie pieśń!
A wrogów naszych wnet porośnie pleśń!
Niech naród wstanie! Tak w noc i w dzień!
Czas pozostawić padający na nas cień!
Niech naród wstanie! Niech niesie pieśń!
A wrogów naszych wnet porośnie pleśń!
Niech naród wstanie! Tak w noc i w dzień!
Czas pozostawić padający na nas cień!
Mówicie pięknie, lecz czyny są brudne
Wasze obietnice są po prostu złudne
Myślicie, że cisza to zgody jest znak?
Lecz w sercach milionów już rodzi się rak
Nie kupi nas żaden medialny przekaz
Bo prawda uderzy jak wezbrana rzeka
Słyszycie ten szum? To nie wiatru granie
To skrzydła husarii, to wielkie powstanie
Historii nie zatrze żaden wasz dekret
Poznaliśmy wreszcie ten wasz brudny sekret
Że władza bez ludu jest niczym na wietrze
Niech ta prawda niesie się przez powietrze
Pakujcie walizki, skończone układy
Nie chcemy już więcej waszej błazenady
Stoję na czele, a za mną legiony
Wasz czas definitywnie jest już skończony
To nowa Rzeczpospolita, ze stali i krwi
Zatrzaskujemy za wami te drzwi!