Gdy husaria na wybrzeżu rozbijała wrogów w mak
Nikt nie patrzył w głąb lądu gdzie się tworzył drugi akt
Tam gdzie Warta wolno płynie, gdzie się bitwa zaczynała
Nowa flota w mgłach się kryje, śmierć ze sobą wiozła cała
To nie byli zwykli chłopi co po morzu ledwo chodzą
To armia Ragnara Lodbroka co dzieci po walce płodzą
Ich drakkary niczym wilki w naszą rzekę wnet wpłynęły
Cel jest jeden – Gniezno zdobyć, i by panny tam ryknęły
Topory w dłoń by zdobyć Gniezno
Nordowie przyszli po swoje
Czas na tę walkę bezkresną
Zaleją was nasze roje
Krzyż na niebie was nie zbawi
Nasz Bóg to piorun i siła
Padnijcie dziś Słowianie
Lub pochłonie was mogiła
Naprzeciw staje Mieszko ze swą stalową drużyną
W oczach gniew i determinacja, przywitamy was niemiło
Wojowie zaprawieni w bojach z Sasami, Czechami, Wieletami
Lecz nie poznali furii która płynie z drakkarami
Zderzenie dwóch światów w ogniu
Topór kontra miecz Piastowski
Wrzask umiera w huku stali
Krew zalewa brzeg tych włości
Drużyna walczy jak lwy
Broniąc każdej piędzi ziemi
Lecz Nordów jest za dużo
Walczą jakby oszaleli
Ragnar śmieje się na przedzie
Jego topór też się śmieje
To jest wasz ksiaże, ryczy
Ze strachu sam zemdleje
Pada jeden woj, drugi, trzeci
Linia obrony pęka w szwach
Mieszko patrzy z przerażeniem
Czy to koniec, czy to Krach
Nie ma tu nikogo co wezwałby duchy
Zaraz słowianom rozplatają brzuchy
Jest tylko straszna walka
Zaraz zapadnie klamka
To wojna, wyniszczenie
Kto pomoże, nikt już nie wie
Nordowie to sadyści bez empatii
Tragicznie zapowiada się finał tej batalii
Gniezno płonie w oddani
Słychać krzyk kobiet i dzieci
Mieszko wie, że musi wytrwać
Choć śmierć w oczy mu świeci
Bracia za Polskę, za Boga, krzyczy w ostatnim zrywie
Drużyna zwiera szeregi, gotowa umrzeć mściwie
Walka trwa, choć wynik znany
Choć honor każe stać
To jest opowieść o męstwie
Co nie da się złamać
Bo nawet gdy wróg wygrywa
Gdy pali i niszczy wszystko
Pamięć o tych co walczyli nie zginie już tak szybko
Topory w dłoń by zdobyć Gniezno
Nordowie przyszli po swoje
Czas na tę walkę bezkresną
Zaleją was nasze roje
Krzyż na niebie was nie zbawi
Nasz Bóg to piorun i siła
Padnijcie dziś Słowianie
Lub pochłonie was mogiła