Generałowie Mroku

Czas Mroku (Sezon 2)

← wszystkie teksty
Ogień i lód zwarły się w uścisku A na polu bitwy leciał grad pocisków Sojusz białych ledwo już trzymał swą kopuł rękę Gdy z mroku wylazły dwie nowe mendy wielkie Jedna z pazurami co rwą ludzkie trzewia Druga z jadem co dusze lubi grzebać Zmora była szeptem, królowa była chłodem Lecz my nie bawimy się w psychiczny podchodek Jam jest strzyga, głodna świeżej krwi i mięsa Mój wrzask to sygnał że nadchodzi wasza klęska Rozrywam wasze tarcze, wasze pancerze i skóry Dla mnie wasza tarcza to śmiechu warte bzdury Mój pazur tnie głębiej niż jakakolwiek stal Kończy się zabawa, zaczyna się krwawy bal (zaczyna się krwawy bal) A ja jestem Żmij co pełznie pośród ciał Mój jad nie zabija od razu, to powolny szał Wprowadzam w wasze żyły truciznę i zwątpienie Które wasze serca zmieni w zwykłe trupa drżenie Moje łuski twardsze są niż smocza skóra Mój syk to melodia którą nuci wam kostucha Kąsam waszych medyków, zatruwam wasze zioła Nie będzie uzdrowienia, nikt z was mi nie podoła Strzyga i Żmij, wchodzimy razem w bój Pazur i jad, przełamiemy was w pół Jesteśmy katami z armii Czarnoboga Dla waszych mizernych żyć nadchodzi trwoga Kończy się wasz opór, kończy się wasz mit Za chwilę z was zostanie już tylko pył i krzyk Strzyga uderza w tarczę co stworzyły czarownice Jej pazury kruszą magię, czas odebrać ich Bariera pęka, chaos wdziera się do środka Żmij kąsa tych z mieczami, jej trucizna jest tak słodka Białowłosa krzyczy, lecz jej głos już siły nie ma Patrzy jak jej armia kona, to ostatnia scena Szala zwycięstwa chyli się na stronę mroku Nie ma już nadziei w ich przerażonym wzroku Pękła tarcza, zgasł ostatni płomień wiary Na polu bitwy stoją tylko ofiary Czarnobóg się śmieje, zwycięstwo jest o krok Czerwona dalej walczy, choć opada już jej wzrok I nagle słońce wschodzi i słyszać jego krok To pierwszy z Bogów co wpadnie w ten amok
▶ Posłuchaj na YouTube