Ragnar leży załamany,
W pył jest starty jego honor!
Armia Nordów w swej panice,
Ucieka stąd przed pożogą!
Resztki biegną do drakkarów,
Topory rzucają w strachu!
Odwet ten był dokonany,
To jest koniec ich zamachu!
Krzyk zwycięstwa się tu niesie,
Pośród tych płonących pól!
Polska Armia dziś świętuje,
Wreszcie upadł nordów król!
Mieszko ściska dłoń Chrobrego,
Husaria wtem wznosi kopie!
Zjednoczeni w wspólnej bitwie,
Gdzie walczyły strony obie!
Ciri patrzy na ten chaos,
Na te armie z innych czasów!
"Jak ja, boże, to odkręcę?"
"Jak odeślę własnych dziadów?!"
Nagle głos tuż za plecami,
Niski, spokojny, znajomy!
"Sama nie dasz rady, Lwiątko."
"Jestem tego też świadomy!"
Odwraca wtem się powoli,
A tam stoi Wiedźmin siwy!
Geralt co przyszedł z jej świata,
Wyczuł dziś ten czas straszliwy!
"Twoja moc złamała czas,"
"Podczas Dziadów, to był błąd!"
"Złamałaś zasłonę światów,"
"Ściągnęłaś ich, tu zewsząd!"
"Ale ja znam ten rytuał,"
Geralt syknął przez swe zęby!
"Co nam zamknie wrota czasu,"
"I odeśle wszystkie gęby!"
Stanęli ramię w ramię,
Białowłosa wraz z wiedźminem!
On dał jej stabilizację,
Przez nią moc potężna płynie!
"Skup się!" - warknął - "Na tych Dziadach!"
"Na bramie, którą otwarłaś!"
"Poczuj moc z tamtejszej nocy,"
"Moc którą wtedy rozdarłaś!"
Ciri wtem zamknęła oczy,
Moc płynęła przez jej ciało!
Ostatni raz, ten jedyny,
By wszystko się znów udało!
Pękło niebo, a czas zawył,
Niczym gigantyczny wir!
Husaria skinęła głową,
"Żegnaj nam białogłowo!"
Mieszko spojrzał na Chrobrego,
"Żegnaj, królu... Lub synu...".
Wszystko znika wtem w portalu,
NIe ma nikogo z nich tylu!
Waligóra i Wyrwidąb,
Piast, Zawisza, polska chwała!
Wszyscy wrócili do domu,
Armia Czasu się rozstała!
Wanda macha, pożegnanie,
Wszystko wraca już do normy!
Koniec bitwy, koniec strachu,
Koniec tej straszliwej wojny!
Wszystko cichnie. Pola puste.
Została Ciri i Geralt!
I wojska z naszej epoki,
Co przetrwały aż do teraz!
"Udało się" - szepcze Ciri,
"Naprawiłam wtem swój błąd!"
"W końcu w spokoju jest cisza..."
"Odwrócili śmierci sąd!"