DZIADY Z NAWII

Legendy Polskie: Pustka 12/12 · premiera 2025-10-21

← WSZYSTKIE TEKSTY
Bebok zniknął jak zły sen, Lecz śmiech słychać było hen! Zemsta w końcu spełniona, Lecz ziemia jest zraniona! Sześciu władców ledwo stoi, Każdy z nich się teraz boi! Tronu nie ma, władza pusta, Co przyniosą nowe usta! Więc stwierdzili "Teraz my!", "Podzielimy świat na trzy"! "Trzy podwójne, nowe trony", "Na których zasiądą głowy"! "Głowy nasze co walczyły", "I Beboka zwyciężyły"! Usiedli zmęczeni, bladzi, Nie wiedząc, co los im zdradzi. Lecz cisza ta była złudna, Przyszła fala wód obłudna! To "pluskanie", ten szept cichy, To były Wodana wzdychy! Półbóg wód słodkich czekał, Aż świat całkiem osłabnie! Teraz jego czas nastaje, By zatopić ziemskie kraje! Woda wdziera się na lądy, Niszcząc ziemię, topiąc domy! Rzeki występują z brzegów, Nikt nie zdąży wydać jęków! Bogowie się ledwo wiją, Tego za nic nie wypiją! Świat ginie w potopie nowym, Pod potopem gorzko słonym! Lecz wtedy powraca Ona, Białowłosa, światła strona! Widzi chaos i kataklizm, Nie pozwoli na to za nic! Bogowie są już bez mocy, Ledwo doczekali nocy! A Wodan śmieje się w głos, Zmieniając w wodę los! "Dość tego!" - Ciri krzyczy, W jej oczach ogień dziczy! "Nie pozwolę by ten świat," "Zmienił się w podwodny gmach!". Jest noc Dziadów i czas duchów, Czas prastarych, świętych cudów! Ona zna zaklęcie stare, Co cofnie dziś czasu miarę! Zakazane, niebezpieczne, Skutki jego są niewdzięczne! Lecz nie ma już innej drogi, By ocalić ten świat błogi! Staje pośrodku zniszczenia, Rozpoczyna część zaklęcia! Jej moc płynie przez wieki, Przez tysiące czasów rzeki! Woda cofa się do morza, Świat oddycha, mija trwoga! Udało się! Kataklizm mija! Lecz cena jest przeraźliwa! Zaklęcie było zbyt silne, Albo Dziady zbyt mogilne! Pęknął czas jak stare lustro, Nadchodzi legionów mnóstwo! Z pęknięć w niebie, niczym zjawy, Pojawiają się armady! To nie żaden pomiot boży, To dawni imperatorzy! Władcy oraz ich podwładni, Królowie wśród swoich armii! Sobieskiego jest tu banda! Chrobrego idzie gromada! Tam zawisza Czarny staje, Mieczem wrogom łeb rozkraje! Piast z toporem, jak dąb silny, Szuka kto jest temu winny! Lech patrzy równie zdziwiony, Gdzie jego kraj rodzony? Wanda patrzy z przerażeniem, Co tu robi też jej plemie? Z rykiem wpada Waligóra! Obok zaś Wyrwidąb-góra! A na końcu, z łopotem skrzydeł, Co zamienia wrogów w pyłek! Wjeżdża ona, polska chluba! Co każdego wroga struga! Husaria! W pełnej szarży! Każdy na nią dumnie patrzy! Ciri patrzy przerażona, Czy jej misja jest spełniona...? Świat ocaliła od wody, Lecz przyzwała całe grody! Z przeszłości, z legend, z mitów! Armie królów, starych bytów! Wojna się nie skończyła... Nowa właśnie się zrodziła...
▶ POSŁUCHAJ NA YOUTUBE