DOBRE DUPY

Dzienny Małżonek

← wszystkie teksty
wpływamy do portu w kieszeni mam kupę złota, znowu mnie bierze zaś ta sama ochota! tawerna "pod zdechłym szczurem" już na nas czeka, widzę tam pannę co na mnie nie narzeka! miała gorset ciasny i cycki jak dzwony, byłem nią wtedy wielce zachwycony! obiecałem jej ślub i domek na skale, a rano uciekłem w gaciach i upale! oj dobre dupy to nasza jest zguba, każda z nich w łóżku to niezła jest śruba! lecz gdy się obudzą a nas już tam nie ma, to wielka afera i bierze je cholera! oj dobre dupy to nasza jest zguba, każda z nich w łóżku to niezła jest śruba! lecz gdy się obudzą a nas już tam nie ma, to wielka afera i bierze je cholera! w tortudze spotkałem córkę kowala, co w rękach i w biodrach miała siłę drwala! kręciła mną w pościeli jak kołem młyńskim, a ja ją raczyłem uśmiechem swoim świńskim! myślałem że wyjdę cichaczem nad ranem, lecz ojciec jej czekał z wielkim kafarem! musiałem przez okno na golasa skakać, by znowu na łajbie móc sobie popłakać! oj dobre dupy to nasza jest zguba, każda z nich w łóżku to niezła jest śruba! lecz gdy się obudzą a nas już tam nie ma, to wielka afera i bierze je cholera! oj dobre dupy to nasza jest zguba, każda z nich w łóżku to niezła jest śruba! lecz gdy się obudzą a nas już tam nie ma, to wielka afera i bierze je cholera! minął rok cały i wracam do gdyni, myślę że nikt mnie o nic nie obwini! wchodzę do baru zamawiam dwa piwa, a tam cała banda do mnie sobie kiwa! maryśka i zośka i ruda helena, każda z nich wściekła jak leśna hiena! zrobiły sojusz przeciwko mnie stary, i wyciągnęły mi na łeb kuchenne gary! oj dobre dupy to nasza jest zguba, każda z nich w łóżku to niezła jest śruba! lecz gdy się obudzą a nas już tam nie ma, to wielka afera i bierze je cholera! oj dobre dupy to nasza jest zguba, każda z nich w łóżku to niezła jest śruba! lecz gdy się obudzą a nas już tam nie ma, to wielka afera i bierze je cholera! uciekam na statek gubiąc portki w biegu, nie chcę już widzieć tego twardego brzegu! wałki i patelnie latają w powietrzu, nie będzie tutaj miłości na ślubnym kobiercu! pamiętaj kamracie o jednej zasadzie, gdy panna cię w łóżku na plecy kładzie! baw się do woli lecz pilnuj kotwicy, bo skończysz pobity w ciemnej ulicy! oj dobre dupy to nasza jest zguba, każda z nich w łóżku to niezła jest śruba! lecz gdy się obudzą a nas już tam nie ma, to wielka afera i bierze je cholera! oj dobre dupy to nasza jest zguba, każda z nich w łóżku to niezła jest śruba! lecz gdy się obudzą a nas już tam nie ma, to wielka afera i bierze je cholera!
▶ Posłuchaj na YouTube