Patrz na ten pot co spływa mi z czoła,
Twoja wielka pycha o pomstę woła!
Moje serce bije trzysta na minutę,
Zaraz ci sprzedam bolesną pokutę!
Jestem jak silnik na najwyższych obrotach,
Utopię cię dzisiaj w mych własnych potach!
Moja skóra parzy jak wrzątek w czajniku,
Zginiesz dziś marnie ty wielki tuczniku!
Bijesz mnie w korpus jak słaba kruszynka,
Napinasz się śmiesznie jak ta sprężynka!
Moje nerwy dawno już obumarły,
Twoje ciosy skórę mi ledwie otarły!
Nie czuję bólu nie czuję niczego,
Nie pokonasz nigdy kolosa takiego!
Jesteś za lekki by mnie przewrócić,
Musisz o wygranej marzenia porzucić!
Czemu nie padasz ty wielka bestio,
Czy twoja przegrana jest tylko kwestią!
Moje pięści parują od tarcia o skórę,
Próbuję przebić tę mięsną górę!
Mam nieskończony zapas energii,
Nie ulegnę nigdy twojej alergii!
Biegam dookoła i wciąż cię punktuję,
Zaraz ci wnętrzności wreszcie zrujnuję!
Skończyłeś skakać mały robaku,
Teraz cię zmiażdżę na tym tu szlaku!
Moje ramiona to prasa do stali,
Każdy kto wpadnie to się nie chwali!
Łapię cię w kleszcze i ściskam powoli,
Wiem że to bardzo cię teraz boli!
Twoje szybkie serce zaraz wybuchnie,
Gdy cała ma masa na ciebie runie!
Puszczaj potworze nie mogę oddychać,
Zaczynam powoli twój zamiar chwytać!
Zgniatasz mi żebra jak twarde imadło,
Moje ciało nagle z sił opadło!
Ciii mały skoczku przestań się wiercić,
Nie unikniesz dzisiaj swojej śmierci!
Tulisz się teraz do mojej klaty,
To koniec twojej życiowej daty!
On go połamał w pół jak zapałkę,
Przegrał Swaróg tę brutalną walkę!
Słychać było trzask jego kręgosłupa,
Została z niego bezwładna skorupa!
To nie była walka to egzekucja,
Tak się kończy boska ewolucja!
Czarnobóg to potwór bez krzty litości,
Połamał Swarogowi wszystkie kości!
Zwycięzca grupy a to czarnobóg,
Rywal upadł martwy u jego nóg!
Fizyczna przewaga została uznana,
Została przekroczona bólu ściana!
System zapisał wynik tego starcia,
Nie było dla Swaroga żadnego oparcia!
Metabolizm przegrał z brutalną masą,
Został zgaszony tą ciężką prasą!
Hue hue hue hue ha ha ha ha,
Wasza panika to dla mnie gra!
Kto jest następny do przytulenia,
Kto chce dostąpić ze mną złączenia!
Nie muszę mieć magii by was zabijać,
Będę was łamać i w supeł zwijać!
Drżyjcie istoty w strefie niczego,
Nie doczekacie dnia następnego!