CO JEST ZE MNĄ NIE TAK?

Dzienny Małżonek

← wszystkie teksty
Znowu rano budzi mnie ten sam zimny świt, Kolejny dzień walki, kolejny pęknięty mit. Układam plany, piszę scenariusz na sto lat, A los i tak ze mnie drwi, niszcząc mój mały świat... Daję z siebie dwieście procent, wypruwam flaki w noc, Buduję z piasku zamki, by poczuć swoją moc. Pracuję ponad siły, nie pytam o swój czas, A życie i tak zawsze bezlitośnie kopie nas. Każdy mój krok to ślizg, każdy wybór to błąd, Choćby nie wiem jak się starał, zawsze porywa mnie prąd. Gdy inni idą prosto, zdobywają łatwy szczyt, Ja spadam na dno rowu, gdzie pożera mnie mój wstyd. Pytają: „czemu milczysz?”, „czemu w oczach masz ten lód?”. Przecież próbowałem szczerze, to nie był żaden brud. Zasypiam ze zmęczenia, z dłońmi pełnymi ran, Myśląc, że jutro rano naprawię ten zły stan. Lecz rano znowu ściana, znowu zamknięte drzwi, I pusta szara nicość bezczelnie ze mnie drwi. Zaczynam głośno wątpić, czy to ma w ogóle sens, Gdy każdy mój wysiłek obraca się w popiołu kęs. Co jest ze mną nie tak?! Pytam gwiazd na niebie! Dlaczego gubię drogę, choć tak bardzo szukam siebie? Daję z siebie wszystko, przelewam pot i krew, A w zamian dostaję tylko nienawistny losu śpiew! Co jest ze mną nie tak?! Krzyczę w próżnię i mrok! Gdy każdy mój triumf to w przepaść kolejny krok! Gdy gasną wszystkie światła, gdy ucieka bliski ród, Gdy w pustym moim pokoju zostaje tylko chłód. Zakładam słuchawki, zamykam szczelnie wzrok, I pozwalam, by melodia rozgoniła ten czarny mrok. Sześć strun mojej gitary, bębnów głęboki bas, To jedyne schronienie, które ocala nas. Tu nie ma oczekiwań, tu nikt nie ocenia ran, Dźwięki płyną rzeką, dając mi najwyższy stan. Wtedy wszystko znika – porażki, ból i strach, Gdy nuty rozbijają ten mój życiowy piach. Śpiewam o swoim gniewie, gram o złamany los, I nagle w tym hałasie odzyskuję własny głos. Bo muzyka nie kłamie, nie sypie w oczy szkłem, Ona tuli moje serce moim najpiękniejszym snem. Tylko w tych akordach potrafię wolny być, I dzięki tym dźwiękom mam jeszcze siłę żyć! Co jest ze mną nie tak?! Pytam gwiazd na niebie! Dlaczego gubię drogę, choć tak bardzo szukam siebie? Daję z siebie wszystko, przelewam pot i krew, A w zamian dostaję tylko nienawistny losu śpiew! Co jest ze mną nie tak?! Krzyczę w próżnię i mrok! Gdy każdy mój triumf to w przepaść kolejny krok! Niech ryczą głośniki! Niech pęka szary świat! Tylko w tej melodii zapominam o bólach moich lat! To mój jedyny lekarz, mój azyl i mój dom, Co ratuje mnie przed nicością, przynosząc duszy schron! Znowu rano budzi mnie ten sam zimny świt... Ale dzisiaj w moich uszach gra już inny mit. Co jest ze mną nie tak? Nieważne. Dopóki gra muzyka... Ja wciąż żyję.
▶ Posłuchaj na YouTube