pamiętam swoją śmierć. czarnoboga śmiech.
pamiętam wieki w skrzyni, gdzie nie sięga dech.
obudziła mnie królowa. kazała klękać. mnie.
pierwszemu gromowi tej ziemi. no to grzmię.
byłem pierwszym bogiem, co nad ziemią tą zagrzmiał,
zanim świat mnie zapomniał, zanim mrok mnie złamał.
dąb był mą świątynią, piorun moją mową,
umierałem z podniesioną, nieugiętą głową.
ona rzekła: "klęknij" — a ja skruszyłem ściany,
bo piorun nie zna tronów i nie klęka przed pany.
wyszedłem na powierzchnię — niebo zadrżało z radości:
pierwsza burza nad piekłem w historii wieczności.
jam jest perun — grom nie nosi smyczy!
wracam, ale nie za was — nikt mnie nie przeliczy!
kto mnie trzymał w skrzyni, temu spalę tron —
bo jedynym panem pioruna jest grom!
za mną staje kowal — ojciec, co mnie stworzył,
ten, co słońce wykuł, nim się świat otworzył.
a obok staje thor — mój gromowładny wróg,
biliśmy się o niebo na skrzyżowaniu dróg.
dziś dwa młoty, dwa pioruny, jedna strona nieba,
dwa gromy biją razem — tak jak dzisiaj trzeba.
jej legiony w panice — swoi biją swoich,
połowa przy niej klęczy, połowa za mną stoi.
lucyfer drze się w dymie, asmodan traci głos,
królowa chciała armii — armia niesie jej cios.
piekło płonie od środka, pierwszy raz w dziejach piekła —
tak wygląda wdzięczność armii, co z grobów uciekła.
jam jest perun — grom nie nosi smyczy!
wracam, ale nie za was — nikt mnie nie przeliczy!
kto mnie trzymał w skrzyni, temu spalę tron —
bo jedynym panem pioruna jest grom!
a od drugiej strony kroczy wielki wolny bóg,
co zrzucił swe chomąto i wyłamał próg.
on idzie od zachodu, my grzmimy od wschodu,
dwa gniewy, jedno wzgórze — i nie ma odwrotu.
w błocie mijam wraka, co wszyscy go skreślili —
ja widziałem apoteozę. wiem, kim jest w tej chwili.
kiwam mu głową z szacunkiem — on odkiwa w ciszy.
dwaj starzy bogowie wiedzą, czego nikt nie słyszy.
nad wzgórzem zbiera się burza, jakiej nie widziano,
dwa fronty, jedna królowa — i jedno rano.
Boruta - Skończ udawać bo to już jest nudne