BECZKA PROCHU

Legendy Polskie: Imperatorzy 3/12 · premiera 2025-10-24

← WSZYSTKIE TEKSTY
Gniezno spłonęło w ogniu, Wróg nie został odparty! Jednak Ragnar cofnął siły, By przetasować karty! A w polskim obozie? Chaos, krzyki i kłótnia! Zamiast planu obrony, Zaczęła się rozróba! W zniszczonym grodzie siedzą, Królowie z innych czasów! Każdy chce tu dowodzić, A na kłótnie nie ma czasu! Mieszko, książę Polan, Patrzy z furią na Chrobrego! "To moja ziemia, dziadku!" "Nie wtrącaj się do tego!"! Chrobry zaśmiał się hardo, "Tyś ledwo ochrzczony smarkacz!" "Ja zbudowałem królestwo!" "A z Ciebie wyrósł partacz!". "Moje wojsko jest większe!" "Mój miecz ostrzejszy jest!" "To ja tu będę rządził!" "Taka ma rola jest!". A Piast słucha w milczeniu, Z toporem w swojej dłoni! "Wy się kłócicie o trony," "Gdy wróg nas wszystkich goni!". "Wasze słowa nic nie warte," "Gdy lud na polu ginie!". "Potrzeba nam jedności!" "Nie kłótni w tej godzinie!". Obok stoi Zawisza, Rycerz bez skazy, lęku! "Gdzie Bóg? Gdzie honor, panowie?" "W tym całym głośnym, jęku?". "Musimy walczyć razem!" "Z ufnością w sercu, w wierze!". Lecz nikt go już nie słucha, W tej politycznej aferze! A dowódca Husarii, Patrzy na nich z pogardą! "Barbarzyńcy w skórach," "Z taktyką bardzo marną!" "Gdzie są armaty? Gdzie proch?" "Jak walczyć taką zgrają?"! "Jeden atak mej husarii," "I wszystkich ich rozwalą!"! Każdy ciągnie w swą stronę, Każdy myśli, że mądrzejszy! Jeden wierzy w Boga, Drugi do Peruna prędszy! Jeden chce bronić grodów, Drugi ruszać w pole karne! Ta armia to jest chaos, Jej szanse są już marne! Białowłosa patrzy z boku, W jej oczach łzy i trwoga! Chciała ocalić świat, A przyzwała tutaj wroga! Wroga wewnątrz ich serc, Gorszego niż topory! Pycha, zdrada i ambicja, To najgorsze zmory! Dziś w tej całej kłótni, W tym chaosie bez granic! Nikt nie widzi cienia, Co słucha ich i ma za nic! Co notuje ich słabości, Ich plany i ich waśnie! Co wie, że beczka prochu, Już niedługo trzaśnie! To Skarbnik, pan podziemi, Co stracił swoje złoto! Lecz zyskał nową broń, Informację! Hołoto! Widzi pęknięcia w murze, Tej polskiej, dumnej armii! I wie, jak wbić tam klin, By nikt ich nie ocalił! Wysyła swego kruka, Nie do Mieszka, nie do króla! Leci prosto do Ragnara, To wiadomość jest ponura! "Oni się żrą nawzajem," "Są słabi i skłóceni!" "Uderz teraz, gdy śpią," "I zostaniesz panem ziemi!" Kruk niesie propozycję, Sojuszu, zdrady, złota! Skarbnik gra w swoją grę, Otwiera mroczne wrota! Nordowie są jak topór, Prości, brutalni, tępi! Ale z nim u swego boku?! Łatwiej będą mieli! Ivar bez Kości słucha, W oczach błysk i zrozumienie! Strateg widzi szansę, Na ostateczne zniszczenie! Chaos po stronie wroga? Zdrada w ich własnych liniach! To muzyka jest dla uszu, Wikinga, w takich chwilach! Więc pakt został zawarty, Nie między królami! Lecz między dwoma cieniami, Co gardzą honorami! Skarbnik i Ivar bez Kości, Mistrzowie intrygi i zła! Razem uderzą w Polskę, Która się wykrwawia! A bohaterowie w zamku, Nadal kłócą się o władzę! Nie wiedzą, że ich los, Jest już w obcej radzie! Że zdrada puka do drzwi, Że wróg ma nowy plan! Ta beczka prochu zaraz, Wybuchnie jak wulkan! Białowłosa patrzy w przyszłość, Widzi ogień i krew! Chciała ocalić świat, A rozpętała gniew! Gniew z przeszłości i z Północy, A teraz jeszcze zdradę! Czy jest w stanie to powstrzymać! Czy ktoś może da jej radę?!
▶ POSŁUCHAJ NA YOUTUBE