Beczka Prochu

Imperatorzy (Sezon 4)

← wszystkie teksty
Gniezno spłonęło w ogniu więc wróg nie został odparty Jednak Ragnar cofnął siły by przetasować karty A w Polskim obozie chaos, krzyki i kłótnia Zamiast planu obrony zaczęła się rozróba W zniszczonym grodzie siedzą królowie z innych czasów Każdy chce tu dowodzić a na kłótnie nie ma czasu Mieszko, książe Polan, patrzy z furią na Chrobrego To moja ziemia dziadku, nie wtrącaj się do tego Chrobry zaśmial się hardo, tyś ledwo ochrzczony smarkacz Ja zbudowałem królestwo a z ciebie wyrósł partacz Moje wojsko jest większe, mój miecz ostrzejszy jest To ja tu będę rządził, taka ma rola jest A Piast słucha w milczeniu z toporem w swojej dłoni Wy się kłócicie o trony gdy wróg nas wszystkich goni Wasze słowa nic nie warte gdy lud na polu ginie Potrzeba nam jedności, nie kłótni w tej godzinie Obok stoi Zawisza, rycerz bez skazy, lęku Gdzie Bóg, gdzie honor panowie, w tym całym głośnym jęku Musimy walczyć razem, z ufnością w sercu, w wierze Lecz nikt go już nie słucha w tej politycznej aferze A dowódca husarii patrzy na nich z pogardą Barbarzyńcy w skórach z taktyką bardzo marną Gdzie są armaty, gdzie armaty, jak walczyć taką zgrają Jeden atak mej husarii i wszystkich ich rozwalą Każdy ciągnie w swą stronę Każdy myśli żę mądrzejszy Jeden wierzy w Boga Drugi do Peruna prędszy Jeden chce bronić grodów Drugi ruszać w pole karne Ta armia to jest chaos Jej szanse są już marne Białowłosa patrzy z boku W jej oczach łzy i trwoga Chciała ocalić świat A przywała tu wroga Wroga wewnątrz ich serc Gorszego niż topory Pycha, zdrada i ambicja To najgorsze zmory Dziś w tej całej kłótni w tym chaosie bez granic Nikt nie widzi cienia co słucha ich i ma za nic Co notuje ich słabości, ich plany i ich waśnie Co wie że beczka prochu już niedługo trzaśnie To Skarbnik, pan podziemi, co stracił swoje złoto Lecz zyskał nową broń, informację hołoto Widzi pęknięcia w murze tej polski dumnej armii I wie jak wbić tam klin by nikt ich nie ocalił Wysyła swego kruka, nie do Mieszka, nie do króla Leci prosto do Ragnara, to wiadomość jest ponura Oni się żrą nawzajem, są słabi i skłóceni Uderz teraz gdy śpią i zostaniesz panem ziemi Kruk niesie propozycję sojuszu, zdrady, złota Skarbnik gra w swoją grę, otwiera mroczne wrota Nordowie są jak topór, prości, brutalni, tępi Ale z nim u swego boku łatwiej będą mieli Ivar bez kości słucha, w oczach błysk i zrozumienie Strateg widzi szansę na ostateczne zniszczenie Chaos po stronie wroga, zdrada w ich własnych liniach To muzyka jest dla uszu wikinga w takich chwilach Więc pakt został zawarty, nie między królamiLecz między dwoma cieniami co gardzą honorami Skarbnik i Ivar bez kości, mistrzowie intrygi i zła Razem uderzą w Polskę która się wykrwawia Bohaterowie w zamku nadal kłócą się o władzę Nie wiedząc że ich los jest już w obcej radzie Ze zdrada puka do drzwi, że wróg ma nowy plan Ta beczka prochu zaraz wybuchnie jak wulkan Białowłosa patrzy w przyszłość, widzi ogień i krew Chciała ocalić świat a rozpętała gniew Gniew z przeszłości i z północy, a teraz jeszcze zdrady Czy jest w stanie to powstrzymać Czy ktoś może da jej radę Któż to teraz wie, bo przydałaby jej się
▶ Posłuchaj na YouTube