Bebok

Pustka (Sezon 3)

← wszystkie teksty
No więc czas już z cienia wyleźć Spojrzeć na waszą część gry Jeden walczy tu o chmury Drugi w lesie ostrzy kły Trzeci w złocie się pławia Inna para ogniem się zabawia Myślicie że to jest siła Wasza gra mnie rozbawiła Tak więc nie wywracam planszy Ja połykam ja w swej paszczy Nie niszczę waszych domów Niszczę na poziomie chromosomów Nie potrzebuję armii by was wszystkich zniewolić Wystarczy jeden szept byście sami zaczęli się gnoić Jam jest Bebok, król koszmarów Pan waszych sennych omamów Wchodzę w umysł jak trucizna Aż w sercu pozostaje blizna Wojownik z mieczem w dłoni Nagle widzi śmierć swej żony Matka patrzy na swe dzieci A z ich oczy pustką świeci To ja tworzę te obrazy Bez litości, bez urazy To jest ta moja domena Moja ostateczna cena Wasz każdy krzyk i lament To dla mnie jest testament Mocy co we mnie rośnie Gdy wasz świat ginie żałośnie Oto Bebok, król koszmarów Ten co zniszczył dziś tron panów Wasz strach to moja siła Wasz krzyk to moja chwila Kiedy bardziej się boicie Więcej mocy dostarczycie Zbudowałem z waszych lęków Imperium pełne udręk ów Bies i Czart są w szoku Jak ich armia w mroku Zaczyna sama siebie ranić Jak kot co chciał się pobawić Nawet ta Południca Co słońcem się zachwyca Zaczyna czuć poparzenia Dla niej to nie do zniesienia I Płanetnik w chmurach Czuje strach w zamku murach Skarbnik w swojej złotej norze Myśli o mój wielki Boże Raróg boi się wysokości Bo ja nie mam litości A Radogost ukryty w domu Nie otwiera już nikomu Nie chcę waszej korony Za nic mam te wasze trony Chcę tylko jednego Strachu absolutnego Chcę świata gdzie ja rządzę Na ziemi pieklo urządzę Gdzie dzień to jest udręka A noc to śmiertelna męka Więc próbujcie walczyć dalej W tej swojej głupiej chwale Nie wiecie że im więcej krwi Tym mocniej otwieracie drzwi Do waszych słabych umysłów Zniszczę je na sto pomysłów Lecz strach to nie jedyna broń Co duszę może wciąć w dłoń Nie zdacie se nawet sprawy Gdy strach obejmie świat cały Tak więc ja, to właśnie ja Tańczyć będę, ha ha ha Na zgliszczach waszego świata Od dziś strach mój wami włada Tak więc ja, to właśnie ja Pozostanę po wszech czasy A was strachem będę trzymać Jeśli zdołacie wytrzymać Oto Bebok, król koszmarów Ten co zniszczył dziś tron panów Wasz strach to moja siła Wasz krzyk to moja chwila Kiedy bardziej się boicie Więcej mocy dostarczycie Zbudowałem z waszych lęków Imperium pełne udręk ów x2
▶ Posłuchaj na YouTube